Patryk Klimala sięgnął po najważniejsze trofeum w K League 1, pieczętując ze swoim zespołem znakomity i pełen dominacji sezon. Dla 28-letniego napastnika to jeden z najważniejszych sukcesów w dotychczasowej karierze. To także nagroda za wysoką formę i skuteczność, jaką prezentował na koreańskich boiskach.
Azjatyckie boiska mu służą. Dwa lata temu wypychany ze Śląska Wrocław napastnik najpierw zaliczył znakomity sezon w Australii, a w 2026 roku został mistrzem Korei Południowej wraz z FC Seoul, w czym miał swój spory udział, regularnie strzelając gole. Stało się tak dzięki remisowi jego drużyny z Gangwon FC oraz temu, że Ulsan HD w swoim meczu także zanotował remis z Pohang Steelers (2:2). Niesamowite, że facet, który jeszcze dwa lata temu pudłował z odległości trzech metrów przeciwko Ruchowi Chorzów, zdobył właśnie tytuł mistrzowski Korei Południowej.
Tytuł zdobyty na 5 kolejek przed końcem sezonu
Co sprawia, że wyczyn drużyny ze stolicy Korei Południowej robi jeszcze większe wrażenie? Tempo, w jakim zapewnili sobie tytuł mistrzowski. W 12-zespołowej K League rozgrywa się 33 kolejki fazy zasadniczej. Ta faza właśnie dobiegła końca. Teraz dojdzie do podziału na grupę mistrzowską oraz spadkową, gdzie każdy zagra z każdym jeszcze jedno spotkanie. A ponieważ Seoul ma aż szesnaście punktów przewagi nad drugim Ulsanem, to w ich wypadku faza mistrzowska nie ma już znaczenia.
Drużyna Polaka zagwarantowała sobie również kwalifikację do Azjatyckiej Ligi Mistrzów. Jednak co ważniejsze, dobiegła końca posucha w trofeach. Dla FC Seoul jest to bowiem pierwsze trofeum w lidze koreańskiej od 2016 roku, gdy zdobyli swój ostatni tytuł mistrzowski.
Czy Patryk Klimala do mistrzowskiego tytułu dołoży koronę króla strzelców?
To nie jedyna nagroda, jaką może jeszcze otrzymać Patryk Klimala. Jego znakomita dyspozycja otwiera przed nim szansę na zdobycie korony króla strzelców południowokoreańskiej ekstraklasy. Z dorobkiem szesnastu bramek Polak przewodzi klasyfikacji strzelców ligi, dzieląc fotel lidera z Brazylijczykiem Yago Cariello z Ulsan HD.
Nasz rodak wyraźnie złapał wiatr w żagle i w ostatnich tygodniach seryjnie trafia do siatki (6 goli w pięciu meczach). Ma zatem wszelkie argumenty ku temu, by do mistrzowskiej patery dorzucić również indywidualne trofeum dla najlepszego strzelca rozgrywek.
Przeczytaj także:











