Torino przerwało znakomitą passę Romy, remisując z nią na własnym stadionie 1:1. Bramkę dla gospodarzy zdobył Alessio Cerci, a dla gości Kevin Strootman.
Roma chciała podtrzymać znakomitą passę dziesięciu zwycięstw z rzędu w Serie A. Gospodarzy mieli zamiar pokrzyżować plany rzymianom, a także przerwać długą serię bez wygranej, gdyż ostatni raz zwyciężyli oni we wrześniu, pokonując Bolognę 2:1. AS Roma to bezsprzecznie lider włoskiej ekstraklasy, po dziesięciu kolejkach mający komplet punktów. Torino zaś przed tą serią gier znajdowało się na dwunastym miejscu z jedenastoma oczkami na koncie. Za zdecydowanych faworytów uchodzili goście.

Początek spotkania nie mógł zachwycić fanów zgromadzonych na Stadio Olimpico. Na emocje należało poczekać do dalszej części pierwszej połowy. Pierwszą dobrą szansę na zmianę rezultatu na korzyść Romy miał Marco Borriello, gdyby tylko zdążył dobiec do piłki. Ale co się odwlecze, to nie uciecze, i wynik zmienił się w 28. minucie, kiedy po dobrym dograniu Miralema Pjanicia bramkę zdobył Kevin Strootman. Gospodarze odpowiedzieli w 36. minucie, gdy z rzutu wolnego uderzał Alessio Cerci, ale jego strzał okazał się niecelny. Do przerwy więc wynik nie uległ już zmianie.
W drugiej odsłonie to gospodarze byli bardziej zdeterminowani, by zdobyć bramkę. Pierwsza okazja ku temu nadarzyła się w 58. minucie, uderzał Riccardo Meggiorini, lecz jego strzał wybronił golkiper gości. Zawodnicy Torino nie mieli zamiaru rezygnować z celu, którym było strzelenie gola. Realizacja tych założeń udała się w 64. minucie, kiedy po dograniu Meggioriniegi gola strzelił Cerci. Piłkarze z Rzymu mieli okazję wyjść na prowadzenie trzy minuty przed końcem spotkania, ale uderzenie Pjanicia okazało się bezowocne. Wynik nie uległ już zmianie i Torino zremisowało z Romą 1:1.
Wynik tego spotkania można podsumować cytatem z piosenki, Anny Jantar: „Nic nie może wiecznie trwać”. Kiedyś wszystko ma swój koniec, w tym przypadku był to koniec znakomitej passy AS Roma. Ale pocieszeniem dla sympatyków „Giallorossich” pozostaje to, że ich drużyna tą wspaniałą serią już zapisała się złotymi zgłoskami w historii Serie A.










