Ile kosztuje klub piłkarski? Zwłaszcza taki mający za sobą bogatą przeszłość? Kibic takiego klubu z pewnością powie, iż jest on bezcenny. Operatywny przedsiębiorca powie, że jedno euro.
Pęka serce kibica
Klub założony został w 1913 roku i początkowo nazywał się Verdi FC. Nazwą nawiązywał wówczas do znanego kompozytora Giuseppe Verdiego, który urodził się w Parmie. Z czasem klub został przemianowany na Parma AC, aby finalnie stać się FC Parma. W swojej burzliwej przeszłości „Ducali” borykali się już z kłopotami finansowymi. Nigdy jednak sytuacja nie była aż tak dramatyczna. Zawodnicy, którzy przewinęli się przez skład „Niebiesko-żółtych”, to dziś legendy Serie A, a niektórzy z nich wciąż aktywnie biorą udział w ligowych rozgrywkach. Gianluigi Buffon, Filippo Inzaghi, Fabio Cannavaro, Marco Di Vaio czy Hernan Crespo to niektórzy z nich. Ten ostatni brany był jeszcze do niedawana pod uwagę jako następca Roberto Donadoniego. Sukcesów drużynie z regionu Emilia-Romania mógłby pozazdrościć niejeden z włoskich kolektywów. Trzy Puchary Włoch (1992,1998, 1999), Superpuchar Włoch (1999), Superpuchar Europy (1993), dwa Puchary UEFA (1994, 1999) oraz Puchar Zdobywców Pucharów (1993) to najcenniejsze z nich. Jak widać, klub może się poszczycić godną historią. Niełatwo zatem kibicom z stolicy parmezanu patrzeć, jak zespół zmienia właściciela za grosze.

Suma wszystkich nieszczęść
Sezon 2014/2015 to dramat, jak na razie w 21 aktach, dla piłkarzy „Gialloblu”. Zespól przechodzi płynnie od porażki do porażki, a aż sześciu graczy boryka się z kontuzjami. Od początku sezonu piłkarze Parmy zanotowali jedynie trzy zwycięstwa i jeden remis. Wygrane z ekipami Chievo, Fiorentiny i Interu oraz remis z Cagliari powinny dać zespołowi 10 punktów w tabeli. Na koncie „Ducalich” widnieje jedynie dziewięć oczek, ponieważ klub został ukarany odjęciem jednego punktu oraz pięcioma tysiącami euro grzywny. Kara nałożona została po tym, jak klub nie wywiązywał się ze zobowiązań finansowych. Sytuacja mogła być znacznie gorsza, ponieważ początkowo zespołowi groziło stracenie sześciu punktów. Dodatkowym ciosem dla drużyny stała się dyskwalifikacja z występów w europejskich pucharach. Ekipa z Lucarellim jako kapitanem nie otrzymała licencji, zezwalającej do gry w tych elitarnych rozgrywkach. Przyczyną, rzecz jasna, były pieniądze, a właściwie ich brak, w parmeńskiej kasie. Do góry nieszczęść kamyczek dołożył Antonio Cassano, żegnając się z drużyną, po tym jak popadł w konflikt z władzami klubu. Co było przyczyną tego sporu, dodawać chyba nie muszę… Piłkarz słynący z wybuchowego temperamentu może nie być jedynym, który opuści tonący statek. Władzom klubu pozostaje czas do 16 lutego, aby wypłacić piłkarzom zaległe honoraria. Jeżeli ten warunek nie zostanie spełniony, zawodnicy, względem których nie zostały spłacone zobowiązania, będą mogli poszukać nowego pracodawcy, bez kwoty odstępnego.












