Po kapitalnym meczu w ramach drugiej kolejki Serie A Palermo pokonało na stadionie Renzo Barbera Inter Mediolan 4:3. Bohaterem spotkania został kapitan Sycylijczyków, Fabrizo Miccoli, który prócz dwóch bramek zanotował także jedną asystę przy golu Abela Hernadeza.
W ostatnim spotkaniu drugiej kolejki ligi włoskiej sympatycy calcio mogli zobaczyć wicemistrza Włoch – Inter Mediolan – oraz finalistę Pucharu Włoch z poprzedniego sezonu US Palermo. Ekipa „Nerazzurrich” do spotkania z drużyną z Sycylii podchodziła bardzo odmieniona. Przede wszystkim zabrakło Samuela Eto’o, który jak wiadomo, strzela teraz bramki dla Anży Mahaczkała.

W zespole dowodzonym przez Gian Piero Gasperiniego bramki mają teraz strzelać: Diego Milito, Mauro Zarate i Diego Forlan. Właśnie ta trójka miała dręczyć bramkarza Palermo, Alexandrosa Tzorvasa, w niedzielny wieczór. Ciekawostką jest także fakt, że drużyna ze stolicy Lombardii wyszła na mecz z Palermo w ustawieniu 1-3-4-3. Warto odnotować, że w meczach przedsezonowych to ustawienie taktyczne, delikatnie rzecz ujmując, rewelacji nie robiło, aczkolwiek w meczach tych nie grali Zarate i Forlan. Jednak co bardziej istotne, to w wyjściowej jedenastce zabrakło głównego reżysera gry Interu Mediolan, Wesleya Sneijdera, który zasiadł tylko na ławce rezerwowych.
Od samego początku zespołem, któremu bardziej zależało na szybkim zdobyciu gola, była drużyna gospodarzy. Za sprawą między innymi Abela Herandeza i Fabrizo Miccoliego kibicom mediolańskiego klubu w pierwszym kwadransie mogły bić mocniej serca. Pierwszy strzał Miccoli oddał już w trzeciej minucie, jednakże został zablokowany przez jednego z obrońców Interu. Druga próba objęcia prowadzenia przez zespół, którego trenerem jest Devis Mangia, miała miejsce 120 sekund później. Tym razem strzał głową oddał Abel Hernandez, jednak udanie interweniował Julio Cesar. Kolejna okazja do pokonania brazylijskiego golkipera mediolańczyków przez kapitana Palermo, Fabrizo Miccoliego, miała miejsce w 15. minucie. Imponujący muskulaturą napastnik chciał zaskoczyć strzałem z rzutu wolnego reprezentanta Brazylii. Bramkarz zespołu ze stolicy miasta mody nie miał jednak problemów z obroną tego strzału.
Zawodnicy 18-krotnego mistrza Włoch pierwszą groźną okazję do zdobycia bramki mieli w 33. minucie. Po rzucie rożnym piłka została dośrodkowana w „szesnastkę” Tzorvasa. Następnie futbolówka trafiła do Dejana Stankovicia, który uderzył zza pola karnego. Kierunek strzału zmienił jeszcze Diego Milito, który stał się tym samym strzelcem gola dającego prowadzenie Interowi. Mimo że przewaga była po stronie Sycylijczyków, to jednak Inter zdobył gola. Po strzeleniu bramki na 1:0 na roszadę w składzie zdecydował się opiekun Interu, który postanowił w miejsce Zarate wprowadzić na murawę Wesleya Sneijdera.












