Palermo bardzo pewnie pokonało u siebie Catanię. Gospodarze zwyciężyli aż 3:1 i dzięki temu znacznie awansowali w tabeli ligi włoskiej.
14. kolejka Serie A rozpoczęła się od bardzo ciekawych derbów Sycylii. Palermo i Catanię przed tym spotkaniem dzieliło zaledwie pięć punktów. Ten mecz nie miał więc znaczenia w przypadku zmian w czołówce, ale miał inne podłoże. To wszak pojedynek dwóch ekip z pięknej, słonecznej wyspy u wybrzeży Italii. Od lat toczy się zaciekła rywalizacja pomiędzy nimi. Są to dość symboliczne starcia i tym razem również tak było.

Już w 10. minucie wynik otworzył najlepszy w tym sezonie strzelec Palermo Fabrizzio Miccoli. Włoch zdobył swoją szóstą już bramkę i tym samym zrównał się z zajmującym czwarte miejsce Joveticem. Działo się też dużo poza boiskiem, piłkarze bardzo często kłócili się z sędzią widowiska. Natomiast w 44. minucie z powodu kontuzji murawę opuścił świetny pomocnik Izco. Do przerwy gole już nie padły, ale za to w drugiej części mieliśmy istną kanonadę.
W 49. minucie na 2:0 podwyższył Ilcić, który skorzystał z nieuwagi defensorów i skwapliwie wykorzystał błąd. Ten sam zawodnik już w 60. minucie po podaniu Brienzy rozgrzał do czerwoności kibiców. Wydawało się wówczas, że jest po meczu, ale Catania pokazała charakter. Francesco Lodi dał nadzieję na korzystniejszy rezultat swoim fantastycznym strzałem w 70. minucie. Wynik co prawda nie uległ już zmianie, lecz roszady dużo dały obu ekipom. Do końcowych minut trwała więc zażarta walka o każdą piłkę, a tempo nie spadało. Jednak to Palermo zdobyło w tym meczu trzy punkty i to ono może cieszyć się z awansu o kilka miejsc w tabeli.











