Wschodząca gwiazda reprezentacji naszych zachodnich sąsiadów, Mesut Özil – nazywany przez Joachima Löwa przyszłą gwiazdą światowego formatu – wierzy, że Niemcy mogą sięgnąć w RPA po czwarty tytuł.
21-letni piłkarz Werderu był jednym z najjaśniejszych punktów reprezentacji Niemiec w ostatnim, koncertowym meczu z Australią, który – przypomnijmy – zakończył się wynikiem 4:0. Jeśli podopieczni Joachmia Löwa zwyciężą w kolejnym meczu, który rozegrany zostanie w piątek z Serbią, będą mieli zapewniony awans do kolejnej fazy turnieju.
Jednak Özil deklaruje, że główny cel reprezentacji Niemiec jest zgoła inny, wyższy: – Naszym marzeniem jest zdobycie tytułu. Po to tutaj jesteśmy.
O występie Özila we wspomnianym meczu oraz o trudnym zadaniu zastąpienia kontuzjowanego przed turniejem Michaela Ballacka, opowiada strzelec drugiej bramki, Miroslav Klose:
– Niemcy od dłuższego czekali na zawodnika, który mógłby wziąć na barki ciężar rozgrywania gry, w razie gdy zabraknie już Michaela. Teraz takiego mamy. Mesut, przedstawiciel nowej, młodej generacji buduje w tej chwili swoją pozycję w reprezentacji. On jest dla nas jak skarb.
W zachwytach nad urodzonym w Gelsenkirchen potomku tureckich imigrantów rozpływa się również Joachim Löw:
– To gracz, który jak ulał pasuje do mojej koncepcji. Z łatwością potrafi odebrać piłkę, po czym błyskawicznie ją rozegrać. Ma potężny strzał, a jego podania dosłownie rozrywają defensywy rywali. By zostać piłkarzem światowej klasy musi jednak jeszcze wiele pracować nad sobą i rozwijać się. Ale niewątpliwie jest na dobrej drodze.









