Ostatnia kolejka włoskiej Serie A za nami. Wszystko zostało już wyjaśnione. Przede wszystkim poznaliśmy drużynę, która uplasowała się ta trzecim miejscu w ligowej tabeli. Milan mimo dużych problemów zachował spokój i udało mu się zrealizować wcześniej zamierzony cel.
Ostatnią kolejkę włoskiej Serie A rozpoczęliśmy w sobotę o godzinie 20:45 na Stadio Luigi Ferraris, gdzie Sampdoria podejmowała Juventus, który powoli szykował się na prawdziwą fetę związaną z obroną scudetto. Gospodarze od przeszło dwóch miesięcy nie wygrali meczu ligowego i zwycięstwem chcieli na koniec sezonu wynagrodzić swoim sympatykom wiele cierpień doznanych w ostatnich tygodniach. Jednak początkowo nie wskazywało na to, że uda się odnieść sukces, gdyż „Stara Dama” w 25. minucie objęła prowadzenie za sprawą Fabio Quagiarelli. Natomiast podopieczni Delio Rossiego pokazali dużą walkę i charyzmę. Najpierw do wyrównania doprowadził Eder, który wykorzystał rzut karny podyktowany dla klubu z Genui. W drugiej połowie Sampdoria zadała dwa poważne ciosy swoim rywalom. W 57. minucie Lorenzo De Silvestri pokonał Storariego uderzeniem głową. Swój udział w zwycięstwie zaliczył również Icardi, który w 75. minucie z bliskiej odległości skierował piłkę do bramki. W końcówce Juventus był w stanie odpowiedzieć tylko trafieniem Giaccheriniego. W ten oto sposób Sampdoria przełamuje złą passę.
W niedzielę o godzinie 15:00 odbyły się dwa mecze. W pierwszym spotkaniu Atalanta podejmowała Chievo Werona. Obie ekipy miały zapewnione utrzymanie, więc do tego boju podchodziły bez większego ciśnienia. Początek był wymarzony dla gospodarzy, którzy od 8. minuty prowadzili za sprawą Stendardo. Piłkarze z Bergamo przez dłuższy okres nie dawali sobie wydrzeć tego prowadzenia. Jednak w 76. minucie Cyril Thereau doprowadził do wyrównania. Atalanta podniosła się dosyć szybko i jeszcze w końcówce pojedynku wyszła na prowadzenie. Natomiast Cyril Thereau ponownie pokazał kunszt swoich umiejętności. Francuz w ostatniej minucie regulaminowego czasu gry zdobył gola na wagę remisu. W starciu Bologna – Genoa bramek nie zobaczyliśmy. Oba zespoły nie walczyły o utrzymanie się w najwyższej klasie rozgrywkowej we Włoszech, dlatego ten remis nie odegrał znaczącej roli na układ ligowej tabeli. Więcej szczegółów znajdziesz tutaj.
O godzinie 20:45 czekało nas sporo emocji, bo odbywało się siedem spotkań rozgrywanych równolegle. W obiektywie były Derby Słońca, które przyciągały wielu sympatyków włoskiego futbolu. Roma za wszelką cenę chciała wygrać, by polepszyć swoją sytuację w walce o Ligę Europy. Natomiast Napoli miało zagwarantowaną drugą lokatę w Serie A, a także grę w przyszłorocznej edycji Ligi Mistrzów, więc ewentualna porażka nie odmieniłaby sytuacji podopiecznych Waltera Mazzarriego na krajowym podwórku. Klub z Rzymu był bliżej zrealizowania swoich planów, gdyż za sprawą Marquinho objął prowadzenie w końcowych fragmentach pierwszej części gry. Po zmianie stron Roma zdobyła drugiego gola i kontrolowała przebieg tego meczu. Gości było tylko stać na honorową bramkę zdobytą przez Edinsona Cavaniego. W niedzielny wieczór szczęśliwa nie mogła być inna drużyna ze stolicy Włoch. Lazio dość nieoczekiwanie przegrało z Cagliari na wyjeździe 0:1 i spadło na siódmą lokatę. Przeżywająca od dłuższego czasu kryzys drużyna Interu Mediolan miała nadzieje, że uda się pożegnać godnie sezon 2012/2013. Nikt przed rozpoczęciem zmagać tegorocznej edycji Serie A nie spodziewał się, że ekipa prowadzona przez Andreę Stramaccioniego nie zakwalifikuje się do europejskich pucharów. Kolejny raz rywale okazali się lepsi od „Nerazzurrich”. Udinese seryjnie odnosiło zwycięstwa i było rozpędzone niczym włoskie Pendolino. Nogi z gazu nie spuścili w Mediolanie, wygrywając aż 5:2. Ciężka praca zaowocowała tym, że podopiecznych Francesco Guidolina zobaczymy w przyszłym sezonie w rozgrywkach Ligi Europy. Przed rozpoczęciem zmagań 38. kolejki Serie A nie było wiadomo, kto na koniec sezonu stanie na najniższym stopniu podium. Milan miał dwa punkty przewagi nad Fiorentiną Wydawało się, że ten cel zostanie zrealizowany przez „Violę”, która pokonała 5:1 Pescarę. Natomiast Milan do przerwy przegrywał na wyjeździe ze Sieną 0:1. Jednakże w końcówce „Rossonerim” dopisało szczęście i zdobyli dwa arcyważne trafienia. Najpierw z rzutu karnego trafił Mario Balotelli, a później swojego gola dorzucił Mexes. Tutaj znajdziesz więcej informacji, jak Milan ratuje się w końcówce.
Szkoda Interu, wspaniały zespół, 3 lata temu
wygrana LM, szkoda wielka, zawsze będzie to mój
ulubiony zespół z wspaniałej ligi Serie A wraz z
Juventusem :)
Marquinho sztrzelil w 2 polowie ;)