To już ostatnia w tym roku kalendarzowym kolejka włoskiej Serie A. Wróci ona dopiero w 2013 roku, ale na zakończenie czeka nas jeszcze fantastyczny mecz Milanu z Romą i kilka innych ciekawych spotkań.
Juventus – Cagliari
W piątek Włosi szykują nam ostatni w tym roku mecz niesamowitego Juventusu. Turyńczycy w 2012 roku byli najlepsi na Półwyspie Apenińskim. Nie dość, że zdobyli tytuł, to na dodatek w tym sezonie również prowadzą. W tej kampanii jak na razie polegli zaledwie dwa razy, w tym raz u siebie z Interem Mediolan. Stracili najmniej bramek na wyjeździe – zaledwie pięć. Są najlepsi w lidze, grając na obcych boiskach, zdobyli 19 punktów na 24 możliwe. Ich rywal – Cagliari – to 16. drużyna ligi. Są bardzo daleko, ale przede wszystkim tracą bardzo dużo bramek. Ich bilans 15-30, to drugi najgorszy w Serie A. U siebie na 24 punkty uzyskali osiem. Spotkanie nie zapowiada się więc emocjonująco, zważywszy na formę „Juve”. Na pewno wszystkim w pamięć zapadły wysokie zwycięstwa Turyńczyków nad Pescarą czy Udinese. Jednak mimo to warto obejrzeć w akcji taki zespół. To bardzo silna i efektownie grająca ekipa, która potrafi zachwycić oko widza.
Inter – Genoa

Wicelider tabeli, Inter Mediolan, podejmie przedostatnią Genoę. Mecz rozpocznie się o 12:30 w sobotę, więc w niecodziennej porze jak dla Włochów. Lecz jest to stworzone po to, by kibice w Azji również mogli pasjonować się spotkaniami swoich ulubionych drużyn. Dlatego właśnie tuż przed zakończeniem 2012 roku, w samo południe na murawę na San Siro wybiegną gracze Andrei Stramaccioniego. Inter zagra o to, żeby nie stracić dystansu do Juventusu. Chce w końcu dalej być w grze o tytuł, tak upragniony w Mediolanie. Mimo że nie dokonano w tym sezonie wielkich zakupów, niespodziewanie młodzi gracze zrobili ogromny postęp. Na swoim stadionie radzą sobie bardzo dobrze, z ośmiu meczów wygrali pięć. Może nieco martwić bilans bramek (13-11), ale Genoa to ostatni team ligi. To powinien być trochę łatwiejszy mecz dla gospodarzy niż poprzednie. Tym bardziej że ich rywal nie zdobywa dużo goli na obcych boiskach. W tej klasyfikacji goście są trzeci od końca. Strzelili tylko pięć bramek i to z pewnością nie stawia ich w uprzywilejowanej sytuacji przed sobotnim pojedynkiem.
Sampdoria – Lazio
Lazio, które ostatnio pokonało w hitowym spotkaniu u siebie Inter Mediolan, jedzie do Genui. Rzymianie są na trzecim miejscu w tabeli i depczą po piętach rywalom. Do drugiej ekipy tracą tylko jeden punkt. Jednak muszą cały czas oglądać się za siebie, bo Fiorentina i Napoli także nie zwalniają tempa. Dlatego dla graczy ze stolicy w sobotę liczy się tylko wygrana. Lecz Sampdoria nie zamierza im tego w żaden sposób ułatwić. Gospodarze są na 14. miejscu i dla nich liczy się każda zdobycz punktowa. Od strefy spadkowej dzieli ich tylko jedno oczko i z pewnością będą zaciekle walczyć, by pozostać w Serie A. Co ciekawe, Lazio na wyjazdach radzi sobie zdecydowanie gorzej niż na Stadio Olimpico. Z ośmiu spotkań gracze Petkovica wygrali tylko trzy, ale tyle samo razy polegli. Na dodatek mają ujemny bilans bramkowy. To na pewno dobra wiadomość dla piłkarzy z Genui, którzy pragną dobrze zakończyć rok i z uśmiechem na twarzy wrócić po przerwie świątecznej.












