Rafał Wolski znajduje się ostatnio na ustach całej Polski. Niewiarygodne gole: najpierw z Widzewem Łódź, następnie w konfrontacji z niemiecką młodzieżówką, aż w końcu w meczach z Lechią Gdańsk i Podbeskidziem Bielsko-Biała, sprawiły, że z nieznanego nikomu juniora stał się liderem Legii Warszawa i gwiazdą polskich boisk. Swój olbrzymi potencjał pokazał również w europejskich rozgrywkach, gdy Legii przyszło rywalizować z PSV Eindhoven.
Zawodnik urodził się 10 listopada 1992 roku w Kozienicach. Karierę piłkarską rozpoczynał w maleńkim Głowaczowie pod okiem swojego ojca Krzysztofa – trenera i pedagoga. Jego pierwszym klubem był miejscowy Jastrząb, w którym występował razem z dwojgiem braci (co ciekawe, także młodszy od Rafała o rok – Paweł – jest zawodnikiem Legii).
Na pierwszym planie Rafał Wolski (fot. Grzegorz Rutkowski / iGol.pl)
Przełomowy dla kariery Wolskiego okazał się rok 2008. Szesnastoletni wówczas skromny i spokojny chłopiec po kilku latach gry pod skrzydłami taty został dostrzeżony przez skautów jednego z najbardziej utytułowanych polskich klubów – Legii Warszawa. Działacze „Wojskowych” doskonale zdawali sobie sprawę, że właśnie znaleźli prawdziwą perełkę, i zrobili wszystko, aby zakontraktować zdolnego juniora. Na Łazienkowską przeniósł się jeszcze w tym samym roku. Początkowo występował w drużynie juniorów młodszych (wicemistrzostwo Polski 2009), a także w ekipie Młodej Ekstraklasy (wicemistrzostwo MESA 2010), często dostając szansę treningu z pierwszym zespołem. Szkoleniowcy ośmiokrotnego mistrza Polski – na czele z Maciejem Skorżą – byli zachwyceni umiejętnościami i potencjałem, jakie ich podopieczny prezentował na boisku niemalże w każdym spotkaniu Młodej Ekstraklasy.
1 marca 2011 roku młodzian dostał szansę debiutu w seniorskiej drużynie Legii w meczu Pucharu Polski z Ruchem Chorzów (1:1). Jednak prawdziwym krokiem milowym w jego karierze okazał się fenomenalny gol strzelony Lechii Gdańsk. Niezwykła sztuczka techniczna i fantastyczny strzał w okienko sprawiły, że o młodym pomocniku zaczęto mówić nie tylko w Polsce, ale i Europie. Udana końcówka rundy wiosennej spowodowała, że oczekiwania wobec młodego gracza znacznie wzrosły. W sezonie 2011/2012 Wolski był już pełnoprawnym członkiem kadry pierwszego zespołu. O pozycję rozgrywającego rywalizował z Serbem Miroslavem Radoviciem, który był wtedy w wyśmienitej formie.
Pierwszy wielki i przełomowy moment miał miejsce 29 września 2011 roku. Rafał zaliczył wówczas premierowy występ w Lidze Europy, zmieniając w 82. minucie pojedynku z Hapoelem Tel-Awiw Macieja Rybusa. Łącznie wystąpił w sześciu spotkaniach tych rozgrywek, spędzając na boisku dokładnie 103 minuty. To właśnie odejście w zimowym oknie transferowym Rybusa do Tereka Grozny, a także słabsza dyspozycja Radovicia otworzyły przed Wolskim szansę na częstszą grę w podstawowej jedenastce. Zawodnik szybko odwdzięczył się trenerowi za zaufanie, jakim go obdarzył, stając się kluczowym elementem teamu Macieja Skorży.
Świetna gra w T-Mobile Ekstraklasie, w której nie tylko strzelał nieprawdopodobne bramki, ale również asystował i czarował dryblingami, sprawiała, że jego nazwisko coraz częściej pojawiało się w kontekście reprezentacji Polski i Euro 2012. Głos zabierali kolejni eksperci, w tym między innymi Andrzej Strejlau w wywiadzie dla oficjalnego serwisu ekstraklasy: – To niesamowicie dojrzały piłkarz, co wróży mu naprawdę świetną przyszłość. Wskazują na to wszystkie znaki na niebie i ziemi. Jest pewny siebie, świadomy tego, jaką ma pozycję. Będziemy mieli w Polsce piłkarza z prawdziwego zdarzenia. Po chwili dodał: – Zapamiętaj jedną rzecz: już dziś musisz chcieć być lepszy niż wczoraj. Wtedy zrobisz karierę. Dla ciebie najlepszym klubem byłaby w przyszłości Borussia z Polakami, ale na razie powinieneś jeszcze zostać w Legii.
Do tej pory bohater tego tekstu w T-Mobile Ekstraklasie rozegrał łącznie 24 spotkania, strzelając w nich pięć goli. W sezonie 2010/2011 zajął z Legią 3. miejsce w lidze, w obecnym zmierza zaś po tytuł mistrzowski. Ponadto wydatnie przyczynił się do dwukrotnego triumfu „Wojskowych” w Pucharze Polski oraz do awansu do fazy pucharowej Ligi Europy.
Rafał Wolski najlepiej radzi sobie jako rozgrywający, jednak z powodzeniem może występować również w centralnej części boiska, jak i na obu skrzydłach. Mierzy 179 centymetrów, waży 66 kilogramów. Jako piłkarza cechują go przede wszystkim znakomita technika i świetny drybling, co udowodnił chociażby w potyczce z PSV (Liga Europy), w której zaimponował genialnym zwodem w stylu Zinedine’a Zidane’a. Doskonale gra z pierwszej piłki, potrafi bardzo dobrze zaatakować i utrzymać futbolówkę przy nodze, często szukając zejść z boków pomocy do środka. Oprócz tego nie boi się brać na siebie odpowiedzialności za kreowanie gry, próbując podań otwierających drogę do bramki. Odznacza się kreatywnością i błyskotliwością. Nie najgorzej uderza z dystansu i wykonuje stałe fragmenty. Jest szybki, zwinny i zwrotny. Wie, jak zdobywać bramki, a często jego gole wprawiają w zachwyt nawet najbardziej wybrednych kibiców (chociażby gol w spotkaniu z Podbeskidziem uznany przez słynny serwis Goal.com bramką tygodnia).
Co ważne, pomocnik warszawskiej jedenastki jest prawdziwym profesjonalistą. Od dziecka ciężko trenuje i doskonali swój warsztat, w każdym meczu stara się grać na maksimum swoich możliwości: – W młodości każdą wolną chwilę spędzałem na boisku, grając w piłkę wspólnie z bratem. Widać, że to przynosi efekty. Oczywiście, dużą uwagę zwracaliśmy na szkołę, ale w czasie wolnym ćwiczyliśmy.
Sam często podkreśla, że zdaje sobie sprawę, iż stoi przed wielką szansą, ale wie również, że musi się jeszcze wiele nauczyć. W „Magazynie” oficjalnej strony T-Mobile Ekstraklasy powiedział: – Każdy szczegół się liczy. Nawet co jem, kiedy, w jakiej kolejności. Spotkaliśmy się z Robertem Lewandowskim, dużo mi podpowiada, jak prowadzić swoją karierę.
W wywiadzie dla oficjalnego serwisu Legii dodał: – Mam jeszcze trochę braków i muszę je wyeliminować. Ostatnio słabiej wykonywałem stałe fragmenty gry, dlatego zostaję po treningach, aby je poprawić.
Jeśli można wskazać jakieś mankamenty, to Wolski powinien wzmocnić się pod względem fizycznym i nieco przybrać na masie. Musi również ustabilizować swoją formę, bo często świetne mecze przeplata słabszymi.
Gracz Legii Warszawa posiada tak ogromne umiejętności, że wielu fachowców określa go już mianem jednego z najbardziej utalentowanych polskich piłkarzy od czasu Kazimierza Deyny i Zbigniewa Bońka. Jego wartość rynkowa wynosi 1,1 miliona euro (według Transfermarkt.de), jednak Legia na razie nie ma zamiaru go sprzedawać. Ponoć zainteresowanie Wolskim wyraża między innymi AS Roma, jednak kontrakt zawodnika z zespołem z Łazienkowskiej obowiązuje do 30 czerwca 2014 roku. Sam zainteresowany nie ukrywa, że marzy o grze w barwach FC Barcelona, co akurat w jego przypadku nie jest rzeczą nierealną. Mimo to na razie nie zamierza nigdzie odchodzić: – Chcę zostać w Legii, rozegrać kilka meczów, szybkie odejście to nie jest dobry pomysł.
Duży potencjał Wolskiego docenia również selekcjoner reprezentacji Polski, Franciszek Smuda. Jeszcze przed startem rudny wiosennej ekstraklasy zapowiedział, że powoła utalentowanego legionistę na polsko-ukraińskie Euro 2012, jeśli ten dalej będzie podstawowym graczem swojego zespołu. Zaznaczył także, że to właśnie Rafał jest przyszłością polskiego futbolu i może być ważną postacią naszej kadry już w eliminacjach do mundialu w Brazylii w 2014 roku. Sam zawodnik spokojnie podchodzi do tematu swojego ewentualnego udziału w mistrzostwach Europy:
– Cieszę się, że selekcjoner reprezentacji wspomniał moje nazwisko, bierze mnie pod uwagę w kontekście Euro i chce dać mi szansę obycia się z tak wielką imprezą. Na razie skupiam się jednak na grze w Legii i walce o mistrzostwo. Wiem, że trener Smuda ma już swoją jedenastkę, i nie sądzę, bym znalazł się w niej. Podczas Euro 2012 miałbym poznać atmosferę takiego turnieju, co może mi pomóc w przyszłości.
W reprezentacjach młodzieżowych – do lat 20 i 21 – Wolski jest kluczowym graczem pierwszego składu. Dotychczas wielokrotnie był wyróżniającą się postacią w spotkaniach „Biało-czerwonych”, a cała Polska zachwycała się jego pięknym i jakże ważnym golem w wygranym 1:0 meczu Turnieju Czterech Narodów z młodymi Niemcami.
Rafał Wolski to obecnie największy skarb Legii Warszawa, a być może całego naszego rodzimego futbolu. Nieprawdopodobny talent połączony ze spokojnym usposobieniem daje ogromną szansę na wielką karierę w świecie poważnej piłki. Nam pozostaje jedynie życzyć Rafałowi, aby dalej rozwijał się w takim tempie jak do tej pory i aby nigdy nie uderzyła mu woda sodowa do głowy. Teraz ma okazję pokazania swoich umiejętności przed szerszą publicznością, bo choć sam zawodnik w to nie wierzył, to jednak znalazł się w szerokiej kadrze na Euro. Powodzenia, Rafale!
Postanowiliśmy przeprowadzić ankietę. Pytaliśmy czy Rafał Wolski powinien się znaleźć w kadrze na Euro. Na 374 uczestników naszej zabawy 69 % odpowiedziało tak, 31 było przeciwko. Franciszek Smuda miał więc ułatwione zadanie w przypadku tej decyzji.
Rafał Wolski znajduje się ostatnio na ustach całej Polski. Niewiarygodne gole: najpierw z Widzewem Łódź, następnie w konfrontacji z niemiecką młodzieżówką, aż w końcu w meczach z Lechią Gdańsk i Podbeskidziem Bielsko-Biała, sprawiły, że z nieznanego nikomu juniora stał się liderem Legii Warszawa i gwiazdą polskich boisk. Swój olbrzymi potencjał pokazał również w europejskich rozgrywkach, gdy Legii przyszło rywalizować z PSV Eindhoven.
Zawodnik urodził się 10 listopada 1992 roku w Kozienicach. Karierę piłkarską rozpoczynał w maleńkim Głowaczowie pod okiem swojego ojca Krzysztofa – trenera i pedagoga. Jego pierwszym klubem był miejscowy Jastrząb, w którym występował razem z dwojgiem braci (co ciekawe, także młodszy od Rafała o rok – Paweł – jest zawodnikiem Legii).
Na pierwszym planie Rafał Wolski (fot. Grzegorz Rutkowski / iGol.pl)
Przełomowy dla kariery Wolskiego okazał się rok 2008. Szesnastoletni wówczas skromny i spokojny chłopiec po kilku latach gry pod skrzydłami taty został dostrzeżony przez skautów jednego z najbardziej utytułowanych polskich klubów – Legii Warszawa. Działacze „Wojskowych” doskonale zdawali sobie sprawę, że właśnie znaleźli prawdziwą perełkę, i zrobili wszystko, aby zakontraktować zdolnego juniora. Na Łazienkowską przeniósł się jeszcze w tym samym roku. Początkowo występował w drużynie juniorów młodszych (wicemistrzostwo Polski 2009), a także w ekipie Młodej Ekstraklasy (wicemistrzostwo MESA 2010), często dostając szansę treningu z pierwszym zespołem. Szkoleniowcy ośmiokrotnego mistrza Polski – na czele z Maciejem Skorżą – byli zachwyceni umiejętnościami i potencjałem, jakie ich podopieczny prezentował na boisku niemalże w każdym spotkaniu Młodej Ekstraklasy.
1 marca 2011 roku młodzian dostał szansę debiutu w seniorskiej drużynie Legii w meczu Pucharu Polski z Ruchem Chorzów (1:1). Jednak prawdziwym krokiem milowym w jego karierze okazał się fenomenalny gol strzelony Lechii Gdańsk. Niezwykła sztuczka techniczna i fantastyczny strzał w okienko sprawiły, że o młodym pomocniku zaczęto mówić nie tylko w Polsce, ale i Europie. Udana końcówka rundy wiosennej spowodowała, że oczekiwania wobec młodego gracza znacznie wzrosły. W sezonie 2011/2012 Wolski był już pełnoprawnym członkiem kadry pierwszego zespołu. O pozycję rozgrywającego rywalizował z Serbem Miroslavem Radoviciem, który był wtedy w wyśmienitej formie.
Pierwszy wielki i przełomowy moment miał miejsce 29 września 2011 roku. Rafał zaliczył wówczas premierowy występ w Lidze Europy, zmieniając w 82. minucie pojedynku z Hapoelem Tel-Awiw Macieja Rybusa. Łącznie wystąpił w sześciu spotkaniach tych rozgrywek, spędzając na boisku dokładnie 103 minuty. To właśnie odejście w zimowym oknie transferowym Rybusa do Tereka Grozny, a także słabsza dyspozycja Radovicia otworzyły przed Wolskim szansę na częstszą grę w podstawowej jedenastce. Zawodnik szybko odwdzięczył się trenerowi za zaufanie, jakim go obdarzył, stając się kluczowym elementem teamu Macieja Skorży.
Świetna gra w T-Mobile Ekstraklasie, w której nie tylko strzelał nieprawdopodobne bramki, ale również asystował i czarował dryblingami, sprawiała, że jego nazwisko coraz częściej pojawiało się w kontekście reprezentacji Polski i Euro 2012. Głos zabierali kolejni eksperci, w tym między innymi Andrzej Strejlau w wywiadzie dla oficjalnego serwisu ekstraklasy: – To niesamowicie dojrzały piłkarz, co wróży mu naprawdę świetną przyszłość. Wskazują na to wszystkie znaki na niebie i ziemi. Jest pewny siebie, świadomy tego, jaką ma pozycję. Będziemy mieli w Polsce piłkarza z prawdziwego zdarzenia. Po chwili dodał: – Zapamiętaj jedną rzecz: już dziś musisz chcieć być lepszy niż wczoraj. Wtedy zrobisz karierę. Dla ciebie najlepszym klubem byłaby w przyszłości Borussia z Polakami, ale na razie powinieneś jeszcze zostać w Legii.
Do tej pory bohater tego tekstu w T-Mobile Ekstraklasie rozegrał łącznie 24 spotkania, strzelając w nich pięć goli. W sezonie 2010/2011 zajął z Legią 3. miejsce w lidze, w obecnym zmierza zaś po tytuł mistrzowski. Ponadto wydatnie przyczynił się do dwukrotnego triumfu „Wojskowych” w Pucharze Polski oraz do awansu do fazy pucharowej Ligi Europy.
Rafał Wolski najlepiej radzi sobie jako rozgrywający, jednak z powodzeniem może występować również w centralnej części boiska, jak i na obu skrzydłach. Mierzy 179 centymetrów, waży 66 kilogramów. Jako piłkarza cechują go przede wszystkim znakomita technika i świetny drybling, co udowodnił chociażby w potyczce z PSV (Liga Europy), w której zaimponował genialnym zwodem w stylu Zinedine’a Zidane’a. Doskonale gra z pierwszej piłki, potrafi bardzo dobrze zaatakować i utrzymać futbolówkę przy nodze, często szukając zejść z boków pomocy do środka. Oprócz tego nie boi się brać na siebie odpowiedzialności za kreowanie gry, próbując podań otwierających drogę do bramki. Odznacza się kreatywnością i błyskotliwością. Nie najgorzej uderza z dystansu i wykonuje stałe fragmenty. Jest szybki, zwinny i zwrotny. Wie, jak zdobywać bramki, a często jego gole wprawiają w zachwyt nawet najbardziej wybrednych kibiców (chociażby gol w spotkaniu z Podbeskidziem uznany przez słynny serwis Goal.com bramką tygodnia).
Co ważne, pomocnik warszawskiej jedenastki jest prawdziwym profesjonalistą. Od dziecka ciężko trenuje i doskonali swój warsztat, w każdym meczu stara się grać na maksimum swoich możliwości: – W młodości każdą wolną chwilę spędzałem na boisku, grając w piłkę wspólnie z bratem. Widać, że to przynosi efekty. Oczywiście, dużą uwagę zwracaliśmy na szkołę, ale w czasie wolnym ćwiczyliśmy.
Sam często podkreśla, że zdaje sobie sprawę, iż stoi przed wielką szansą, ale wie również, że musi się jeszcze wiele nauczyć. W „Magazynie” oficjalnej strony T-Mobile Ekstraklasy powiedział: – Każdy szczegół się liczy. Nawet co jem, kiedy, w jakiej kolejności. Spotkaliśmy się z Robertem Lewandowskim, dużo mi podpowiada, jak prowadzić swoją karierę.
W wywiadzie dla oficjalnego serwisu Legii dodał: – Mam jeszcze trochę braków i muszę je wyeliminować. Ostatnio słabiej wykonywałem stałe fragmenty gry, dlatego zostaję po treningach, aby je poprawić.
Jeśli można wskazać jakieś mankamenty, to Wolski powinien wzmocnić się pod względem fizycznym i nieco przybrać na masie. Musi również ustabilizować swoją formę, bo często świetne mecze przeplata słabszymi.
Gracz Legii Warszawa posiada tak ogromne umiejętności, że wielu fachowców określa go już mianem jednego z najbardziej utalentowanych polskich piłkarzy od czasu Kazimierza Deyny i Zbigniewa Bońka. Jego wartość rynkowa wynosi 1,1 miliona euro (według Transfermarkt.de), jednak Legia na razie nie ma zamiaru go sprzedawać. Ponoć zainteresowanie Wolskim wyraża między innymi AS Roma, jednak kontrakt zawodnika z zespołem z Łazienkowskiej obowiązuje do 30 czerwca 2014 roku. Sam zainteresowany nie ukrywa, że marzy o grze w barwach FC Barcelona, co akurat w jego przypadku nie jest rzeczą nierealną. Mimo to na razie nie zamierza nigdzie odchodzić: – Chcę zostać w Legii, rozegrać kilka meczów, szybkie odejście to nie jest dobry pomysł.
Duży potencjał Wolskiego docenia również selekcjoner reprezentacji Polski, Franciszek Smuda. Jeszcze przed startem rudny wiosennej ekstraklasy zapowiedział, że powoła utalentowanego legionistę na polsko-ukraińskie Euro 2012, jeśli ten dalej będzie podstawowym graczem swojego zespołu. Zaznaczył także, że to właśnie Rafał jest przyszłością polskiego futbolu i może być ważną postacią naszej kadry już w eliminacjach do mundialu w Brazylii w 2014 roku. Sam zawodnik spokojnie podchodzi do tematu swojego ewentualnego udziału w mistrzostwach Europy:
– Cieszę się, że selekcjoner reprezentacji wspomniał moje nazwisko, bierze mnie pod uwagę w kontekście Euro i chce dać mi szansę obycia się z tak wielką imprezą. Na razie skupiam się jednak na grze w Legii i walce o mistrzostwo. Wiem, że trener Smuda ma już swoją jedenastkę, i nie sądzę, bym znalazł się w niej. Podczas Euro 2012 miałbym poznać atmosferę takiego turnieju, co może mi pomóc w przyszłości.
W reprezentacjach młodzieżowych – do lat 20 i 21 – Wolski jest kluczowym graczem pierwszego składu. Dotychczas wielokrotnie był wyróżniającą się postacią w spotkaniach „Biało-czerwonych”, a cała Polska zachwycała się jego pięknym i jakże ważnym golem w wygranym 1:0 meczu Turnieju Czterech Narodów z młodymi Niemcami.
Rafał Wolski to obecnie największy skarb Legii Warszawa, a być może całego naszego rodzimego futbolu. Nieprawdopodobny talent połączony ze spokojnym usposobieniem daje ogromną szansę na wielką karierę w świecie poważnej piłki. Nam pozostaje jedynie życzyć Rafałowi, aby dalej rozwijał się w takim tempie jak do tej pory i aby nigdy nie uderzyła mu woda sodowa do głowy. Teraz ma okazję pokazania swoich umiejętności przed szerszą publicznością, bo choć sam zawodnik w to nie wierzył, to jednak znalazł się w szerokiej kadrze na Euro. Powodzenia, Rafale!
Postanowiliśmy przeprowadzić ankietę. Pytaliśmy czy Rafał Wolski powinien się znaleźć w kadrze na Euro. Na 374 uczestników naszej zabawy 69 % odpowiedziało tak, 31 było przeciwko. Franciszek Smuda miał więc ułatwione zadanie w przypadku tej decyzji.
Komentarze14
~
~abc
Nie rozumiem po co autor nakręca cały szum wokół
Wolskiego. Przecież on nawet nie rozegrał pełnego
sezonu na najwyższym europejskim poziomie, a już
okrzyknięto go wielką gwiazdą. Pamiętacie
„Kiełbase” z Korony sprzed kilku sezonów? On też
trochę nastrzelał, kilka dobrych meczy zagrał i
też był wielką gwiazdą a jak skończył –
wiadomo.
~
~Alsanchez
Mam nadzieję, że kiedy Rafał odejdzie będzie
zawodnikiem podstawowego składu, jakiegoś klubu
znaczącego coś w europejskim futbolu.
~
~miko
no Piechna gra teraz w czwartoligowej drużynie WOY
Bukowiec Opoczyński….
~
~dfdf
dla mnie lepszy jest Żyro !
~
~...
Jak dla mnie po prostu nielubicie Legi nie po to
przyjeżdzają chociązby wysłannicy z nowej
szkólki barcy by oglądać słabego zawodnika..
Napewno rafał by się nam przydał to nasz taki
Lucas :) po prostu nie mamy tak utalentowanego
zawodnika ofensywnego jak on.
Acha i prosiłbym redaktora o więcej takich newsów
,bo właśnie Legia i Lech mają tak bardzo
utalentowanych ludzi: Kędziora, Kamiński,
Możdżeń, Żyro, Wolski, Furman i jeszcze kilku…
~
~EXPERT
Po co on go brał?
Gośc nie zagrał ani jednego spotkania w kadrze
Polski i co nagle ma być niesamowity i strzelać
bramki na Euro, wątpie. Wątpie także by Smuda dał
mu szanse chociaż powąchać murawe;D
~
~!!!
EXPERT wiem ,że nielubisz Legi dlatego tak mówisz
,a po 2 polska mentalność….
JESZCZE TROCHĘ ,A SMUDA ZAGRAĆ MU NIE DA …. I
DOJDZIE DO REP. NIEMOLI…… Tak właśnie
wywaliliśmy z kadry Podola … aha i Klozeta ;(
Myślę ,że napewno lepiej zagra niż dudka ,albo
murawski lub matuszczyk ;(
~
~yyyk
Niezły filmik, pokazuje jego potencjał.
~T
~sru tu tu tu
Wolski mimo młodego wieku ma dać spokój naszej
reprezentacji na Euro nawet jeśli jak ty to mówisz
nie powącha murawy to dla niego taki turniej jest
wielką sprawą i będzie motywacją na
przyszłość. Zresztą mówisz tak bo nie wierzysz w
Polskich piłkarzy, zobacz ile lat ma Neymar.
Najłatwiej to kogoś krytykować.
Problem w tym kolego, że Piechna został królem
strzelców w wieku 30 lat (!!!) a w Ekstraklasie
debiutował 2 sezony wcześniej. Wolski jest
całkowicie innym typem zawodnika i co najważniejsze
NIE JEST napastnikiem. Ponadto ma dopiero 20 lat.
Redaktorzy przedstawili Wolskiego i obok
Kamińskiego, Żyro i Możdżenia jest jednym z kilku
graczy, którzy według mnie mogą rozwinąć swoje
umiejętności na tyle, aby grać w dobrym zachodnim
klubie. Każdy z tych graczy jest obserwonany przez
mocne zachodnie zespoły, tylko nie każdy z kibiców
to zauważa. Wolski dzięki temu, że zagral kilka
dobrych meczów w lidze i europejskich pucharach
został zauważony, ale nie zostanie kupiony przez
Barcelonę, czy Manchester City, bo strzelił gola
sezonu z Lechią !!!. Nie jest to jeszcze zawodnik
kompletny i zdarzają mu się słabsze występy, ale
jest pewny siebie, przebojowy, dobrze wyszkolony
technicznie i ma duże umiejętności. Pogra jeszcze
rok w Polsce, a później trafi pewnie do Borussi lub
innego silnego klubu, gdzie nie boją się stawiać
na młodzież i nie mają uprzedzeń (piłkarskich)
do Polaków – Niemcy, Francja, może jakaś włoska
drużyna. Wolski na EURO pewnie nie zagra, bo Smuda
stawia na swoich pewniaków, ale dobrze, że
powołał Rafała, bo na mundialu w Brazylii za dwa
lata bedziemy mieli kolejnego pomocnika z prawdziwego
zdarzenia. Nie rzemieślnika, a artystę, choć jak
uczy doświadczenie i rzemieślnicy są potrzebni.
~
~matisz
no wkoncu ktos sie zajalpolskimi talentami bo otym
trzeba pisac ze poslkie szkolenie idzie w dobrym
kierunku plus pokazywac mlodym zeby grac w pilke bo
mozna cos osiagnac mozna jeszcze opisac zyro
kaminskiego pawlowskiego(lechia) makuszewski mozdzen
drewniak
~
~...
Wolski to ten sam rocznik co żyro czyli mają 19 lat
;)
~
~adi;
po gówno smudzie wolski? porownajcie sobie co w tym
sezonie dokonal zyro a wolski