Trener Korony Kielce, Leszek Ojrzyński, wypowiedział się o nadchodzącym meczu swojej drużyny. Na spotkaniu z dziennikarzami szkoleniowiec „Scyzorów” opowiedział o ostatnich dwóch tygodniach treningu. Wspomniał także o osobie Oresta Lenczyka, trenera najbliższego przeciwnika Korony – Śląska Wrocław.
– Mieliśmy dłuższą przerwę, dlatego było sporo czasu na przygotowania do meczu ze Śląskiem. W pierwszym tygodniu mieliśmy cięższe treningi, których podsumowaniem był sparing z Ruchem. Niestety go przegraliśmy, ale w tamtej chwili wynik był drugorzędną sprawą. Chcieliśmy się po prostu sprawdzić w spotkaniu z dobrym rywalem. Przez ostatnie dni trenowaliśmy już lżej, a jeszcze jutro czeka nas rozruch przed meczem – tak Leszek Ojrzyński podsumował ostatnie dwa tygodnie treningów.
Powiedział też o wybieraniu składu na nadchodzące spotkanie: – Mam bardzo duży dylemat przy wyborze osiemnastki meczowej, a co dopiero wyjściowego składu. Wszyscy ciężko pracowali na zajęciach i naprawdę fajnie się na nich patrzyło. Kadra na mecz ze Śląskiem będzie znana dopiero jutro, bo przecież jesteśmy jeszcze przed jednym treningiem, na którym wszystko może się zdarzyć.
– Śląsk gra na wyjazdach rewelacyjnie. Piłkarze zaliczyli komplet dwóch zwycięstw, a przecież z Ruchem Chorzów i Legią Warszawa nie jest łatwo wygrać na ich terenie. Mam nadzieję, że przerwiemy ich passę, a do tego w końcu zdobędziemy pierwszy komplet punktów na Arenie Kielc – mówił z nadzieją w głosie Ojrzyński.
Trener „Żółto-krwistych” wypowiedział się z szacunkiem o trenerze Śląska Wrocław: – Orest Lenczyk jest bardzo doświadczony na ekstraklasowym szczeblu, a ja jestem dopiero debiutantem. Zawsze jest chęć ogrania przeciwnika, nie tylko takiego „starego lisa”, jakim jest pan Lenczyk. Ja jednak na boisku nie mam już tak dużego wpływu na wydarzenia. Wtedy odpowiedzialność jest już na barkach zawodników, który mogą wykorzystać moje wskazówki.
Korona zagra ze Śląskiem już w sobotę w ramach 6. kolejki T-Mobile Ekstraklasy. Mecz odbędzie się w Kielcach.










