W najbliższą sobotę w Łodzi Widzew podejmie Koronę Kielce, która w tym sezonie nie wygrała jeszcze na wyjeździe. Na przedmeczowej konferencji prasowej Leszek Ojrzyński wypowiedział się o nadchodzącym spotkaniu.
– Widzew potrafi wygrać i przegrać z każdym. Takie drużyny są najgorsze, bo mogą trafić właśnie na ten swój dobry dzień. Łodzianie do tego będą bardzo zmotywowani, bo grają u siebie ostatni mecz w tej rundzie i będą się chcieli ładnie pożegnać. To jest nasza ostatnia konferencja przed pojedynkiem wyjazdowym. Do tej pory nam się nie udało wygrać na boisku przeciwnika i mamy ostatnią szansę w tym roku, żeby to zmienić. W Łodzi chcemy przede wszystkim zagrać skutecznie, bo przecież nie chodzi o to, żeby grać ładnie, a nie zdobywać punktów. Trzeba zagrać na zero z tyłu, a pewnie jakąś szansę na strzelenie bramki będziemy mieli – powiedział Leszek Ojrzyński.
Trener Korony Kielce przedstawił także sytuację kadrową swojego zespołu i pokusił się o mały żarcik związany z Maciejem Korzymem. – Jakoś musimy dać sobie radę z problemami. Wciąż jest znak zapytania, jeśli chodzi o Pawła Golańskiego. Wczoraj skarżył się na pewne dolegliwości. Prawdopodobnie nie pojedzie z nami Paweł Sobolewski, choć nawet 24 godziny mogą dużo zmienić. Jeśli nie będzie w 100% zdrowy, to dopiero jutro zdecydujemy o jego wyjeździe. Są jednak jeszcze Tadas Kijanskas, Mateusz Bodzioch i… Maciek Korzym, który ma bardzo dużą ochotę grać w obronie i do tego ma dobrą lewą nogę. Zobaczymy, na kogo postawimy. Dzisiejsze zajęcia dadzą nam więcej odpowiedzi.
W bramce Korony po raz kolejny stanie Ołeksij Szlakotin. – Aleks wygląda znakomicie na treningach. Oby się spisał się tak samo dobrze jak w ostatnim meczu. Obronił dwa trudne strzały, które mogły się skończyć bramką. W ten sposób dał nam sygnał do ataku. Spisał się wtedy na piątkę. Wojtek Małecki też w krytycznej sytuacji dałby sobie radę. Po ostatnim spotkaniu przecież było widać, jak skakał w kółku z radości, tak że tak źle z nim nie jest.
Spotkanie z Widzewem będzie dla Korony ostatnim meczem wyjazdowym w rundzie jesiennej tego sezonu. Będzie to więc ostatnia szansa, aby przed końcem roku przywieźć w końcu do Kielc komplet punktów. A punkty dla Korony są teraz bardzo ważne, po 13 spotkaniach kielczanie zajmują bowiem 12. miejsce, mając na koncie 16 oczek.










