Dwa słowa, które najlepiej oddają odczucia fanów Tottenhamu po wygranej z Manchesterem City? Pyrrusowe zwycięstwo. Drużyna Pochettino co prawda wypracowała skromną zaliczkę przed rewanżem, ale plamą na tym sukcesie okazała się kolejna kontuzja Harry’ego Kane’a. Gwiazdor „Kogutów” musiał opuścić boisko w 58. minucie meczu, a wyniki badań okazały się druzgocące. 25-latek uszkodził więzadła w lewej kostce i prawdopodobnie nie wróci do gry przez trzy miesiące.
Oznacza to, iż Kane nie tylko nie zagra już dla Tottenhamu w tym sezonie, ale także nie będzie mógł wystąpić w półfinale Ligi Narodów przeciwko Holandii, który odbędzie się 5 czerwca. Anglik dopiero co wykurował się po poprzednim urazie, który wykluczył go z gry na osiem klubowych spotkań. Teraz zarówno Mauricio Pochettino, jak i Gareth Southgate staną przed nie lada wyzwaniem – jak zastąpić swojego snajpera w tak kluczowym okresie sezonu?
To znowu kostka
To nie pierwszy raz w jego karierze, gdy Kane musi pauzować z powodu podobnej kontuzji. Wszystko zaczęło się w 2016 roku przy okazji ligowego pojedynku z Sunderlandem. Wtedy co prawda strzelił zwycięską i jedyną bramkę, ale pomeczowe badania wykryły uraz więzadeł wspomnianej kostki. Anglik musiał pauzować przez dziesięć spotkań, z których „Koguty” wygrały zaledwie cztery, zremisowały cztery i przegrały dwa. W wyniku tej słabej serii Tottenham odpadł najpierw z Pucharu Ligi, a później z fazy grupowej LM. Historia powtórzyła się kilka miesięcy później w marcu 2017 roku. Ostatecznie jednak skończyło się na trzech opuszczonych spotkaniach, a Anglik wrócił do gry na początku kwietnia.
Minął rok i znów to samo – w marcu 2018 roku Kane pokuśtykał na ławkę w meczu przeciwko Bournemouth, a Anglicy obawiali się o udział swojego lidera w mundialu. Ostatecznie Kane zdołał wykurować się na ten turniej, ale przypłacił to wysoką ceną. Widać było już na początku tego sezonu, jak bardzo organizm Kane’a jest wyeksploatowany. Anglik nie miał w sobie tego błysku, poruszał się wolniej i gorzej strzelał. Połączenie tak napiętego grafiku oraz krótkiego czasu na odpoczynek musiało zebrać swoje żniwa. Kane w styczniu wypadł na 40 dni, a teraz traci niezwykle ważną końcówkę sezonu. Można się zastanawiać, czy klub podjął dobrą decyzję, tak szybko wstawiając go z powrotem do składu.
Kiepski moment na kontuzję
Spójrzmy zatem, z kim Tottenham zagra do końca sezonu: Manchester City (A), Manchester City (A), Brighton (H), West Ham (H), Bournemouth (A), Everton (H).











