Oczy całego piłkarskiego świata skierowały się dziś na londyńską Chelsea. Jak zagrali dziś zawodnicy, których tymczasowym trenerem został Guus Hiddink? Nie zapominajmy też o meczu Manchesteru United z Norwich i Tottenhamu z Southampton. Co działo się na tamtejszych boiskach?
Manchester w kryzysie
To nie jest dobry dzień dla fanów Manchesteru United. Albo nawet okres… Klub Luisa van Gaala przegrał szósty mecz z rzędu (taka sytuacja zdarzyła się pierwszy raz od 16 lat). I to z kim? Z Norwich City, które przecież nie należy do czołówki klubów Premier League. Wstyd? Jakkolwiek by to nazwać, wszystko wskazuje na to, że dni Holendra są już na Old Trafford policzone.
Co ciekawe, po graczach United nie widać żadnej motywacji. Gol strzelony przez Camerona Jerome’a nie wywołał u piłkarzy Manchesteru żadnego zrywu. Zagrali tak, jakby już pogodzili się z porażką. Bez pasji, polotu i zaangażowania. Sytuacja ta nie zmieniła się w drugiej połowie, chociaż Anthony’emu Martialowi udało się zdobyć honorowe trafienie. Wynik 2:1 dla Norwich jest bez wątpienia sprawiedliwym rezultatem.
Odmieniona Chelsea
Gdyby ktoś zapadł w śpiączkę na ostatnie kilka miesięcy i obudził się właśnie dziś, na pewno nie uwierzyłby, że Chelsea zajmuje jedne z ostatnich lokat w tabeli. Klub, który tymczasowo objął Guus Hiddink pokonał Sunderland 3:1 i to w naprawdę dobrym stylu. Czyżby to zwolnienie Jose Mourinho wzbudziło w londyńczykach ponowną żądzę wygrywania? Myślę, że spokojnie można wysnuć taki wniosek. Kibice Chelsea są jednak podzieleni. Część z nich jest bardzo niezadowolona ze zwolnienia Mourinho. Na meczu można było dostrzec transparenty czy też szaliki z wizerunkiem sławnego „The Special One”.












