Już w najbliższy weekend po krótkiej przerwie rozgrywki wznawia najlepsza liga na świecie – ekstraklasa. Z tej okazji postanowiliśmy przyjrzeć się przypadkowi Górnika Zabrze, który po ubiegłorocznym spadku zanotował awans. Podobna sytuacja miała miejsce również w pięciu czołowych europejskich ligach. Zapraszamy do lektury!
Szybki powrót Górnika
Gdy po sezonie 2015/2016 górnicy opuszczali najwyższy szczebel rozgrywkowy w Polsce, po pierwsze – nikt nie tęsknił za oglądaniem gry zabrzan, po drugie – wielu wróżyło im długą walkę o powrót do ekstraklasy. Nadzieje kibiców tak utytułowanego klubu były spore. Rzeczywistość wyglądała jednak tak, że Górnik trzymał się przez znaczną część rozgrywek w środkowej części tabeli. Podopieczni Marcina Brosza na cztery kolejki przed końcem sezonu zajmowali 9. lokatę w Nice 1. lidze. Jak skrzętnie wyliczali miłośnicy statystyk (Paweł Mogielnicki, @mogiel90), w połowie maja szanse na awans „Trójkolorowych” wynosiły… 1%. Piłkarze Górnika walczyli do końca i to się opłaciło.
Klucz do sukcesu
Tradycja zobowiązuje. Być może dawna świetność zabrzańskiego klubu pomogła piłkarzom z Górnego Śląska w awansie do ekstraklasy. Inne, mniej doświadczone kluby, które na finiszu przegrały wyścig, mogły się wystraszyć gry na wyższym poziomie. Co więc zdecydowało o tym, że górnicy znowu będą grać w jednej lidze z Legią, Lechem czy Wisłą? Dużą rolę w sukcesie zabrzan odegrał fakt, że trener Marcin Brosz postanowił dać szansę młodym zawodnikom, którzy są głodni sukcesów. To przyniosło efekty. Średnia wieku podstawowej jedenastki Górnika w meczach Nice 1. ligi wynosiła nieco ponad 24 lata. Dla porównania sezon wcześniej pierwszy skład zabrzan miał średnio ponad 30 lat! Zabrzanie przed startem ligi dokonali kilku ciekawych transferów. W składzie 14-krotnego mistrza Polski w nowym sezonie znajdzie się m.in. Damian Kądzior, który dobrze prezentował się w Wigrach Suwałki.
Podobnie w Europie
Co ciekawe, przypadek Górnika nie jest wyjątkiem. Los chciał, że tak jak w najlepszej lidze świata, tak i w TOP5 europejskich lig było podobnie. Zespoły, które – cytując trenera Smudę – „wywalczyły spadek”, wzięły się w garść i w minionych rozgrywkach zapracowały na powrót do najwyższych lig w swoich krajach.
Levante UD ponownie w LaLiga
Podobną do Górnika drogę w ostatnich dwóch latach przeszli piłkarze hiszpańskiego Levante UD. W 2016 roku spadli z LaLiga, by odbudować się i już po roku powrócić na najwyższy szczebel rozgrywkowy i mierzyć się z takimi potęgami, jak: FC Barcelona, Real Madryt czy Atletico. Być może kluczem do sukcesu było, podobnie jak w Górniku, postawienie na młodszych graczy? W sezonie spadkowym (2015/2016) średnia wieku pierwszej jedenastki drużyny z Walencji, prowadzonej wtedy przez Lucasa Alcaraza, wynosiła prawie 28 lat. Obecny szkoleniowiec – Juan Ramón López Muñiz – ustala podstawowy skład, którego zawodnicy mają średnio niecałe 26 lat.











