Choć do końca sezonu jeszcze daleko, a przed piłkarzami długa droga do mistrzowskiego tytułu, to we Włoszech wiele może wyjaśnić się już w najbliższy weekend. Na San Siro zagrają bowiem drużyny znajdujące się na dwóch pierwszych miejscach w tabeli Serie A. Mecz Milan – Napoli już dziś elektryzuje całe piłkarskie Włochy.
27. kolejkę Serie A rozpocznie jednak zupełnie inny pojedynek. Sobotniego wieczoru znajdujący się w głębokim kryzysie Juventus Turyn zagra na własnym boisku z Bologną. Teoretycznie to piłkarze „Starej Damy” powinni być w tym starciu zdecydowanymi faworytami. W takiej roli stawiani byli już jednak wielokrotnie i zazwyczaj kończyło się to nieoczekiwaną i przykrą dla fanów tego zespołu stratą punktów. Piłkarze Juventusu wciąż jednak wierzą w nawiązanie udanej walki z czołówką i grę w przyszłym sezonie Ligi Mistrzów. Bologna przegrała ostatnio w zaległym spotkaniu 22. kolejki z Romą. Podopieczni Alberto Malesaniego grają ostatnio w kratkę, przeplatając niepowodzenia udanymi występami. Na jaką twarz zespołu przyjdzie spoglądać tym razem? O tym przekonamy się już sobotniego wieczoru w Turynie.

Niedziela rozpocznie się od meczu Catanii z Genoą. Gospodarze od dłuższego czasu nie mogą znaleźć formy, a w ostatnich dziewięciu kolejkach zdobyli jedynie pięć punktów. Genoa złapała z kolei wiatr w żagle, wygrywając w derbowym spotkaniu z Sampdorią i niespodziewanie odwracając zupełnie losy przegranego jak się wydawało pojedynku z Romą. Jak zawsze najwięcej meczów rozegranych zostanie o godzinie 15. Polskich fanów zainteresuje wtedy zapewne mecz dwóch zespołów, w których regularnie występują polscy zawodnicy. AS Bari Kamila Glika zmierzy się na własnej murawie z Fiorentiną, w bramce której pojawi się zapewne Artur Boruc. Zwycięstwo w tym meczu byłoby dla gospodarzy niezwykle cenne.
W innym spotkaniu Palermo zagra z Udinese. W poprzedniej kolejce obie drużyny dość niespodziewanie straciły punkty i ich strata do pierwszych czterech klubów powiększyła się. Po tym meczu strata któregoś z tych klubów jeszcze się powiększy. Spotkanie to będzie więc dla nich bardzo ważne. W meczu drużyn z dolnych rejonów tabeli Brescia zmierzy się z Lecce. Obie drużyny do końca walczyć będą o utrzymanie w najwyższej klasie rozgrywkowej we Włoszech i każda zdobycz punktowa może się liczyć w końcowym rozrachunku. Cesena zagra z kolei z Chievo. W pojedynku tym faworytem będzie zespół gości. Kolejny test czeka Vincenzo Montellę. Prowadzona przez niego Roma na własnym boisku zmierzy się z Parmą. Nowy szkoleniowiec rzymskiego klubu zaliczył udany debiut, ale dopiero kolejne mecze zweryfikują jego umiejętności trenerskie.
Wydaje się, że na dobre tory wraca zespół Lazio, którego w niedzielę czeka mecz z Cagliari. Podopieczni Eduardo Rei znajdują się obecnie na czwartym miejscu w tabeli i tracą jedynie dwa punkty do znajdującego się na podium Interu. Skoro już mowa o Interze, to podopieczni Leonardo w niedzielny wieczór zagrają z Sampdorią Genua. Do Genui powróci więc były gracz Sampdorii, a występujący obecnie w Interze. Mowa oczywiście o Giampaolo Pazzinim, który do „Nerrazzurich” dołączył podczas zimowego okienka transferowego. W środę mediolańczycy stoczyli pasjonujący bój z Bayernem Monachium w 1/8 finału, lecz mimo bardzo dobrej gry mecz ten zakończył się porażką zespołu z San Siro. Takie spotkanie ciężko będzie powtórzyć w najbliższej kolejce, ale kibice liczą na ciekawe widowisko.












