Sezon 2011/2012 we Włoszech dobiegł końca. Nadszedł czas na kilka chwil podsumowania, aby rzetelnie ocenić, jaki to był sezon na Półwyspie Apenińskim. Najlepszą drużyną okazał się niepokonany w lidze Juventus, któremu w końcu udało się zdetronizować kluby z Mediolanu. Jednak czy cały sezon przebiegał pod dyktando popularnych „Bianconerich”? Z pewnością nie. Zobaczmy zatem, w jakiej formie jest piłka kopana w Italii.

Zanim na dobre zaczniemy pasjonować się piłką nożną w wydaniu europejskim, tym podczas mistrzostw, warto poświęcić kilka chwil lidze włoskiej. Sezon 2011/2012 został zakończony już dwa tygodnie temu, emocje już opadły, więc na spokojnie można ocenić, czy minione rozgrywki były udane czy też nie. Podczas tego sezonu nie brakowało pięknych widowisk, które wzbudzały wśród kibiców wiele emocji – nie tylko tych piłkarskich. Nie obyło się również bez skandali czy pozasportowych przepychanek. Przecież za to kochamy calcio.
Juventus kontra Milan
Czyli dwie najlepsze drużyny minionego sezonu. To właśnie one, do spółki z Interem, były typowane jako potencjalni zwycięscy scudetto. Murowanym faworytem był Milan, który przed rozpoczęciem sezonu wzmocnił mistrzowską już kadrę i miał bez problemu zdobyć tytuł po raz trzeci z rzędu. Na niekorzyść zadziałała jednak sprzedaż Andrei Pirlo do… „Juve”. Juventus Turyn już przed rozpoczęciem rozgrywek typowany był do czegoś więcej niż siódme miejsce, które zajął w sezonie 2010/2011. Tym razem „Stara Dama” szykowała się na wielki powrót do Ligi Mistrzów. Udało się to z nawiązką, jaką było zdobycie mistrzostwa przez „Bianconerich”. Głównym architektem zwycięstwa okazał się trener Antonio Conte, którego zespół nie przegrał w żadnym spotkaniu ligowym w poprzednim sezonie. Jeśli się ma w talii takie asy jak Chiellini, Bonucci, Buffon, Vidal, Pirlo, Marchisio czy Vucinić i legendarny Del Piero – sukces murowany. Równa forma przez cały sezon oraz wielki głód zwycięstw to główne składowe sukcesu Juventusu. Dużą chrapkę na scudetto miał Milan, który na mecie sezonu był naprawdę blisko osiągnięcia celu. Podopieczni Massimiliano Allegriego tracili jednak zbyt często punkty z rywalami z dolnej części tabeli, przez co tak naprawdę przegrali mistrzostwo. Sporym problemem „Rossonerich” był również fakt, że w ich kadrze znajdowali się zawodnicy, którzy już najlepsze lata mają za sobą bądź już dużo osiągnęli w futbolu. Czyżby w Milanie szykowały się poważne zmiany?
Pucharowy sukces Udine













