Młodzieżowcy coraz bardziej pokazują swój talent w rozgrywkach PKO Ekstraklasy. W tym tygodniu mogliśmy oglądać popis umiejętności młodych zawodników Zagłębia Lubin, do tego kolejny dobry występ Przemysława Płachety, ale niestety byli też tacy, którzy rozegrali słabe zawody. Zapraszamy na kolejne podsumowanie występów młodzieżowców w rozgrywkach ekstraklasy.
Przypomnijmy, że w tym sezonie młodzieżowcem określamy wszystkich zawodników urodzonych w roku 1998 lub młodszych. W niższych ligach w naszym kraju status młodzieżowca przysługuje jedynie piłkarzom z rocznika 1999 oraz oczywiście również tym młodszym. W przypadku najwyższej ligi decydenci poszli na rękę klubom i uznali, że gracze, którzy w tym roku skończą 21 lat, też mogą być uznani za młodzieżowców.
Każdy zespół naszej ligi musi mieć w swoim składzie co najmniej jednego piłkarza, który spełnia wymóg młodzieżowca. Jeśli więc na boisku w danej drużynie gra tylko jeden taki zawodnik i przykładowo odniesie kontuzję, wówczas musi wejść za niego inny. Wyjątek stanowi sytuacja, w której młodzieżowcem jest bramkarz. Wówczas golkiper, który go zmienia, nie musi spełniać tych warunków. W związku z tym może dojść do tego, że taka ekipa nie będzie spełniała wymogu.
Popis młodzików Zagłębia oraz kolejny dobry występ Płachety
Po zwolnieniu Bena van Daela z Zagłębia Lubin w spotkaniu z Wisłą Płock „Miedziowych” poprowadził tymczasowo Paweł Karmelita. Wyraźnie było widać, że zawodnicy po zwolnieniu Holendra odżyli, co pokazało piątkowe starcie, w którym Zagłębie rozgromiło „Nafciarzy” aż 5:0. Jednym z bohaterów tego spotkania byli młodzieżowcy drużyny z Lubina. W składzie trenera Karmelity od pierwszych minut mogliśmy obejrzeć dwóch młodych piłkarzy, Bartosza Slisza i Patryka Szysza.
Kapitalny występ zaliczył ten pierwszy, który zanotował trafienie oraz asystę. Obok Alana Czerwińskiego Slisz był najlepszym zawodnikiem w piątkowym meczu. W końcu pokazał umiejętności, jakich oczekiwano od niego od początku rozgrywek. Można powiedzieć, że 20-letni pomocnik jest jednym z tych zawodników, którzy odżyli po zwolnieniu holenderskiego trenera. Holender bardziej cenił umiejętności Łukasza Poręby i stawiał właśnie na niego kosztem Slisza. Miejmy nadzieję, że do młodego gracza „Miedziowych” przekona się również nowy trener i zaufa 20-latkowi, a ten będzie mu się odpłacał takimi występami jak ten z Wisłą Płock.
Bardzo dobry występ w piątkowym spotkaniu zanotował Patryk Szysz. Choć napastnik Zagłębia co prawda nie strzelił bramki z Wisłą Płock, to był bardzo aktywny i sprawiał sporo problemów obronie „Nafciarzy”. Gdyby tylko 21-latek był bardziej skuteczny i miał bardziej wyregulowany celownik, wpisałby się na listę strzelców. Mimo wszystko młody napastnik pokazuje, że ma zadatki, by stać się świetnym snajperem. Jest silny, świetnie potrafi odnaleźć się w polu karnym oraz jest bardzo szybki. Jedyną bolączką jest brak goli, bo od dubletu w czwartej kolejce Szysz się zablokował i nie może trafić do bramki rywala.
Prawdziwe wejście smoka w meczu z Wisłą Płock w barwach Zagłębia Lubin zanotował Damian Pakulski. Młody gracz „Miedziowych” wszedł na boisko w 90. minucie, a już trzy minuty później wpisał się na listę strzelców. Dla 21-latka to dopiero drugi występ w ekstraklasie. W ciągu tych dwóch spotkań zagrał zaledwie 14 minut. Mamy nadzieję, że w kolejnych meczach dostanie więcej okazji, żeby się wykazać, a my będziemy mogli powiedzieć coś więcej o umiejętnościach tego gracza.











