Kontynuujemy nasz cykl i poszukujemy młodych talentów, które znane były raczej najbardziej obsesyjnym graczom Football Managera i zawodowym skautom. Dzisiaj trafiło na chłopaka, który do tej pory największy rozgłos zdobył… wypadnięciem z okna podczas gry w FIFA. Brzmi absurdalnie, ale niewiele brakowało, a Thomas Conechny zakończyłby swoją karierę, zanim tak na dobre się rozpoczęła.
Do feralnych wydarzeń doszło na zgrupowaniu argentyńskiej kadry U-17, która swoje przygotowania do październikowego mundialu siedemnastolatków rozpoczęła już w kwietniu w Paragwaju. Miesiąc wcześniej świętowali oni zdobycie wicemistrzostwa kontynentu, a bezdyskusyjną gwiazdą „Albicelestes” był właśnie Conechny, który z pięcioma bramkami na koncie został trzecim strzelcem całej imprezy. Jego bramka dała m.in. zwycięstwo nad Chile 1:0, które rzutem na taśmę zapewniło Argentynie awans do rundy finałowej. Ostatecznie zdystansowała ich tylko Brazylia, a Argentyńczycy mogli się zacząć przygotowywać do mundialu.

Jak zdążyłem już napisać, nie należały one jednak do najspokojniejszych. Conechny, grając z jednym z kolegów w FIFA na konsoli, w wyniku radości ze strzelonej bramki podskoczył i wypadł za okno z wysokości około 3,5 metra. Na szczęście cały incydent zakończył się dla niego „tylko” skręceniem obu kostek i siniakami. Mimo to został wyłączony z gry na dłuższy okres. Argentyński napastnik i tak mógł mówić o dużym szczęściu. Świadkowie całego zajścia twierdzili, że młody piłkarz mógł nawet zginąć…
Być może skupiłem się za mocno na aspektach pozasportowych i uciekłem od meritum. Tak więc Conechny już teraz uznawany jest, obok przedstawianego ostatnio Franco Lopeza, za jedną z największych nadziei argentyńskiego futbolu. Napastnik najpierw reprezentował barwy Deportivo, zespołu z jego rodzinnego miasta – Comodorio Rivadavia – położonego nad Oceanem Atlantyckim i będącego najważniejszym miastem prowincji Chubut. Mimo to jest to dosyć peryferyjna miejscowość i Conechny mógłby nigdy nie zaistnieć, gdyby nie umowa partnerska między Stowarzyszeniem Wychowania Sportowego w Comodoria a San Lorenzo. Młody piłkarz został wypatrzony na jednym z turniejów i dołączył do nowego klubu, jednocześnie otrzymując powołanie do reprzentacji U-15.
Co ciekawe, działacze „Los Santos” musieli się jednak speszyć, gdyż parol na piłkarza zagiął również Liverpool, który zaprosił go na swoje obiekty w 2014 roku. San Lorenzo okazało się jednak bardziej konkretne i za 300 tys. dolarów wykupiło 80% praw do zawodnika. Jak się miało później okazać, trafił im się klejnot najwyższej próby.
Podobnie jak wspomniany Lopez, Conechny jest uniwersalnym piłkarzem i może grać zarówno jako wysunięty napastnik, jak i ten, który odpowiada za kreowanie akcji. Świetnie w tej drugiej roli spisywał się zwłaszcza w spotkaniu z młodzieżówką Paragwaju w marcu tego roku, które Argentyna wygrała 4:1, a on sam oprócz strzelenia dwóch bramek miał swój udział przy dwóch następnych.










