Nie podlega żadnym dyskusjom, że rosyjska piłka coraz bardziej się rozwija, co jest zauważalne w Europie. Zachodnie kluby częściej sięgają po graczy z największego kraju świata, czego dowodem są transfery na Wyspy Romana Pawliuczenki, Andrieja Arszawina, Jurija Żyrkowa czy Dinijara Bilialietdinowa. Jednak Wschód słynie nie tylko ze skutecznego ataku, ale również z twardej i nieustępliwej defensywy. Być może niedługo któryś z teamów Premiership sięgnie po bardzo uzdolnionego obrońcę CSKA Moskwa.

Wielu z nas pamięta świetne występy reprezentacji Rosji podczas Euro 2008. Przypominając je sobie, często mamy na uwadze tych, na czyich barkach spoczywało zdobywanie goli. Zapomina się o defensorach dbających o to, by nie dochodziło do spięć pod własną bramką. Po rosyjskich boiskach biega wielu znakomitych obrońców, jak chociażby Denis Kołodin, Siergiej Ignaszewicz, bracia Aleksiej i Wasilij Bieriezuccy czy Roman Szaronow. Jednak przed nich coraz bardziej wybija się utalentowany gracz CSKA Moskwa.
27 kwietnia 1991 roku urodził się Gieorgij Michajłowicz Szcziennikow. Od najmłodszych lat interesował się sportem. Nie było w tym nic dziwnego, gdyż pochodzi z niezwykle utalentowanej pod tym względem rodziny. Jego ojciec Michaił oddał się lekkoatletyce. Pod koniec lat 80. i na początku 90. ubiegłego stulecia odnosił spore sukcesy w chodzie sportowym, zdobywając srebrny medal na mistrzostwach świata w Tokio na dystansie 20 km oraz siódme miejsce podczas igrzysk olimpijskich w Atlancie. Jego matka również zajmowała się „królową sportu”. Młodego Żorę ta dyscyplina jednak w ogóle interesowała. Wahał się pomiędzy tenisem, pływaniem i piłką nożną. Ostatecznie zdecydował się na futbol.
Kiedy młody Szcziennikow był w piątej klasie, jego ojciec postanowił zrobić wszystko, co może, by zrealizować marzenia syna. Pięciokrotny halowy mistrz świata na dystansie pięciu kilometrów zapisał swojego potomka do szkółki piłkarskiej, prowadzonej przez jednego z gigantów wschodniego futbolu, CSKA Moskwa. Jak każdy chłopak w jego wieku, Gieorgij marzył o strzelaniu wielu pięknych bramek i zaczął swoją przygodę ze sportem jako napastnik. Zaledwie rok później zwyciężył wraz ze swoją drużyną na młodzieżowym turnieju w Astrachaniu.
W miarę upływu czasu kariera Żory nabierała coraz większego rozpędu. Choć zaliczał się on do skutecznych napastników, jego pozycja ulegała korektom. Zaczął występować jako pomocnik, a nawet jako środkowy obrońca. Ostatecznie odnalazł się po lewej stronie bloku defensywnego. Choć jego rola boiskowa znacznie różniła się do pierwotnej, nie przeszkodziło mu to w doskonaleniu swoich piłkarskich umiejętności. Szcziennikow bardzo ciężko pracował na treningach, co w końcu przyniosło efekt.











