W poprzednim sezonie po raz pierwszy w swojej historii zdobył mistrzostwo Rosji. Głównym twórcą sukcesu bez wątpienia był turkmeński trener Kurban Bierdyjew. Zbudował on świetnie rozumiejący się zespół oparty na doświadczonych zawodnikach, jak Savo Milosević, Siergiej Siemak czy Serhij Rebrow. Jednak czempionatu nie byłoby również bez pomocy młodości, zwłaszcza pewnego utalentowanego rozgrywającego.
Sezon 2009 jest osiemnastym w historii niepodległej Rosji. Niemal wszystkie tytuły mistrzowskie na swoim koncie zgromadziły Spartak, Lokomotiw i CSKA. Wszystkie te kluby mogą również pochwalić się najlepszymi szkółkami juniorskimi. To w tych zespołach karierę rozpoczynali między innymi Aleksandr Kokorin, Dinijar Bilialietdinow czy bracia Dmitrij i Kiriłł Kombarowowie. Nieco inny początek swojej piłkarskiej drogi wybrał Aleksandr Aleksandrowicz Rjazancew. Urodził się on 5 września 1986 roku w rosyjskiej stolicy, Moskwie. Od samego początku przejawiał zainteresowanie futbolem. Widząc pasję swojego syna, Aleksandr Rjazancew senior postanowił pomóc mu w jej realizacji. Już w wieku sześciu lat Szura został zapisany do szkółki juniorów. Jego ojciec postanowił jednak nie korzystać z usług mających wielkie tradycje „Czerwnono-białych”, „Wojskowych” czy „Parowozu”. Zdecydowano, że chłopiec futbolowego rzemiosła uczyć się będzie na położonym przy ulicy Szarikopodszypnikowskiej stadionie imienia Eduarda Strielcowa w dopiero organizującym swoje struktury klubie FC Torpedo-Metallurg.

Wśród młodzików teamu nieco młodszego od siebie samego radził sobie nieźle, ciężko pracując pod okiem trenerów. W pewnym momencie zaczął zaliczać się do grona najlepszych juniorów. Szura okazał się jednym z tych, którzy najbardziej przyczynili się do zdobycia mistrzostwa Rosji w swojej kategorii wiekowej w 2003 roku. W kolejnym w klubie doszło do sporych zmian. Posiadaczem większości udziałów stało się Miasto Moskwa. Wobec tego dokonano korekty nazwy na FK Moskwa, na którego czele stanął nowy szkoleniowiec, Walery Pietrakow. Niewysoki i zwinny pomocnik wpadł mu w oko, toteż trener postanowił włączyć go w skład pierwszej drużyny.
Z początku nie wiodło mu się tam najlepiej. W oczach opiekuna zespołu o wiele wyżej stały akcje Nawrika Sirchajewa, Walerego Leonowa, Rusłana Bałtijewa czy Aleksieja Mielszyna. Szura dopiero mając 16 lat po raz pierwszy znalazł się na ławce rezerwowych. Było to w jedenastej kolejce, w derbach Moskwy przeciwko Dynamo, które wygrało ten mecz 1:0 po bramce Siergieja Jaszyna. Dwa tygodnie później trener Pietrakow postanowił go zabrać do Kazania na potyczkę z Rubinem. Aleksandr znowu jednak nie pojawił się na boisku. Podbudowany zauważeniem przez trenera Rjazancew ciężko pracował na treningach, licząc na powołania na kolejne starcia. Jednak musiał na to poczekać aż do końcówki sezonu. Szkoleniowiec postanowił wziąć go do Wołgogradu, ale w potyczce z Rotorem znowu nie dał szansy pokazania się. Kiedy jednak FK zapewnił sobie utrzymanie w Premier Lidze, popatrzył na Szurę nieco przychylniejszym okiem. W końcu spełniło się jego marzenie i 16 października 2004 Szura zadebiutował w Premier Lidze. Przebywał na placu przez ostatnie pół godziny przegranego 1:2 derbowego starcia z Lokomotiwem, zmieniając Maksima Bieleckiego. Tydzień później znowu udało mu się zaliczyć występ. W 73. meczu, w którym moskwianie ulegli 1:2 Kryljom w Samarze, wszedł na boisko za Pompiliu Stoikę. Jednak na tym jego przygoda z sezonem 2004 się skończyła. Szura bez wątpienia do udanych zaliczyć go nie mógł. Zaledwie ośmiokrotnie znalazł się wśród rezerwowych, na boisku spędził zaledwie 47 minut.












