La Masia, Arsenal Academy i De Toekomst – to najlepsze na świecie szkółki piłkarskie. To spod ich skrzydeł wychodzą najzdolniejsi i najbardziej utalentowani zawodnicy młodego pokolenia. Przyszłe gwiazdy futbolu trenują tam od najmłodszych lat, by potem stopniowo przebijać się do trzeciej drużyny, drugiej, aż do pierwszego składu. O ile wcześniej nie zostaną wykupione przez któryś z wielkich klubów. Nasz dzisiejszy bohater jednak nie ma nic wspólnego ani z Barceloną, ani z Arsenalem, ani z Ajaksem. Co jest więc w nim takiego szczególnego? Otóż, jest on częścią pierwszej drużyny jednego z najbogatszych klubów, który jest zasilany petrodolarami i może kupić sobie każdego piłkarza za w zasadzie nieograniczoną kwotę. Tak, zgadliście, chodzi o PSG. Kto to taki?
Adrien Rabiot – bo o nim mowa – przyszedł na świat 3 kwietnia 1995 roku na przedmieściach Paryża w Saint-Maurice. Ten zaledwie 17-letni francuski zawodnik występujący na pozycji pomocnika został okrzyknięty jednym z największych talentów, jakie PSG miało w swoich szeregach. Ale po kolei.

Dzieciństwo Rabiota nie było usłane różami. Jego ojciec Michel (co ciekawe, zagorzały fan PSG), który uczył go podstaw kopania piłki, przeżył tragiczny wypadek, w wyniku którego został sparaliżowany. Nie mogąc poruszać niczym poza oczami, został przywiązany do łóżka. Od tej pory młodziutki piłkarz musiał sam szlifować swoje umiejętności. Co gorsze, nie mógł liczyć nawet na to, że tata będzie go obserwował na treningach i meczach, na czym najbardziej mu zależało. Mimo to nie poddał się i trenował dalej.
Swoją przygodę z piłką rozpoczął zaledwie jako sześciolatek w podparyskim US Creteil-Lusitanos, w którym grał przez kilka sezonów. Grał na tyle dobrze, że zgłosił się po niego Manchester City. W 2008 roku, zaledwie w wieku 13 lat, młodziutki Adrien Rabiot wyjechał do Anglii, by podbić piłkarski świat w barwach „Obywateli”. Przygoda z wielką piłką zakończyła się już po sześciu miesiącach. Francuz po tym, jak kompletnie nie rozumiał się z kolegami z drużyny i sztabem trenerskim, a w dodatku był wystawiany nie na swojej ulubionej pozycji, postanowił wrócić do Creteil.
Po roku gry w klubie, w którym się wychował, zasilił szeregi Pau FC, ale tam też nie zagościł zbyt długo. Już po jednym sezonie dostrzegli go skauci Paris Saint-Germain i wiedzieli, że muszą go ściągnąć do siebie. Nie był to problem, gdyż Adrien Rabiot tak jak jego ojciec od zawsze kibicował PSG, więc spełnił swoje największe marzenie.
Jego skromny wygląd nie wzbudza większego respektu wśród rywali. Na razie. Długie i kręcone włosy skrywają silnego i bardzo inteligentnego piłkarza. Na boisku zawsze szuka wolnej przestrzeni i unika kontaktu z rywalem. Co nie znaczy, że się go boi, wręcz przeciwnie, po doświadczeniach z dzieciństwa jest bardzo twardy. Jest bardzo szybki i dysponuje dobrym dryblingiem. Sam Ancelotti mówi o nim w samych superlatywach. –










