Trudno jest w tej chwili ocenić faktyczny potencjał drużyn Ruchu Chorzów i Pogoni Szczecin. Jutrzejsze spotkanie może rozwiać część wątpliwości. Oba zespoły liczą na trzy punkty, bo ewentualna porażka skomplikuje ich sytuację w tabeli.
Przybycie Jana Kociana do Chorzowa zadziałało na „Niebieskich” jak dotknięcie czarodziejskiej różdżki. Cztery spotkania pod wodzą słowackiego szkoleniowca to dwa zwycięstwa (nad Piastem i Widzewem, oba wyjazdowe) oraz dwa remisy (ze Śląskiem i Wisłą u siebie). O porażce z Jagiellonią czy Arką w Pucharze Polski nikt już w zespole z ulicy Cichej nie pamięta, skupiając się na mozolnym odrabianiu strat do pierwszej ósemki. Wygrana w jutrzejszym meczu pozwoliłaby wskoczyć zawodnikom Ruchu co najmniej na 9. miejsce w tabeli, a przy korzystnych dla nich wynikach Cracovii i Piasta nawet na 7. lokatę.

Z kolei piłkarze ze Szczecina mogą pochwalić się innym osiągnięciem. Gdyby na tabelę T-Mobile Ekstraklasy składały się wyłącznie wyniki spotkań wyjazdowych, Pogoń byłaby samodzielnym liderem z 13 punktami w pięciu spotkaniach (cztery zwycięstwa, jeden remis). Dla porównania, na drugim miejscu znajdowałby się Górnik Zabrze, który 12 punktów uzyskał z siedmiu pojedynków! Inna sprawa, że „Portowcy” gorzej radzą sobie w domu, ale na ich szczęście jutrzejszy mecz rozegrany zostanie na stadionie Ruchu. Porażka ze wspomnianym przed chwilą Górnikiem w poprzedniej kolejce była pierwszą od dziewięciu spotkań w lidze. Do tego czasu w pokonanym polu piłkarze Dariusza Wdowczyka zostawili między innymi: Lecha Poznań, Jagiellonię, Cracovię, Podbeskidzie i nie dali się pokonać Śląskowi oraz Wiśle. Czy mecz z Górnikiem był wpadką czy ostatecznym przełamaniem dobrej passy?
– Owszem, w ostatnim czasie mogliśmy poświęcić więcej czasu na trening i przede wszystkim spokojnie przygotowaliśmy się do kolejnego meczu. Ta przerwa była też na tyle dobra, że kontuzjowani zawodnicy mogli się spokojnie wykurować i zaczęli trenować nie tylko indywidualnie, ale również z całą drużyną. Rywalizacja w zespole na tym zyskała, bo dołączyli Konczkowski i Zieńczuk. Przetestowałem kilku zawodników wracających do zdrowia w sparingu z Unią Tarnów. Uważam, że dobrze wykorzystaliśmy przerwę – powiedział Jan Kocian. Przy okazji nie omieszkał wymienić walorów jutrzejszego rywala. – Pogoń jest silną drużyną, co pokazują wyniki w tym sezonie i miejsce w tabeli. Mają dobrą defensywę i organizację gry, a dwaj Japończycy grający w składzie Pogoni są bardzo kreatywni i niebezpieczni w ofensywie. Jest to drużyna odpowiednio zbilansowana między obroną a atakiem. Dlatego czeka nas wymagający sprawdzian.












