Wielki talent i kandydat na gwiazdę światowej piłki powoli odchodzi w zapomnienie. Bojana Krkicia nie chce w swoich szeregach AS Roma. Hiszpana serbskiego pochodzenia nie chcą też włodarze Barcelony.
Bojan przeniósł się do Rzymu latem zeszłego roku. Działacze Romy zapłacili za niego 12 milionów euro, a umowa z Barceloną przewidywała dopłatę 28 milionów, jeżeli napastnik miałby pozostać na Stadio Olimpico. Innym rozwiązaniem byłby powrót Krkicia do stolicy Katalonii. Wówczas Barcelona musiałaby zapłacić Romie 13 milionów euro.
Wychowanek Barcelony nie spełnił pokładanych w nim nadziei. W Romie nie zdołał wywalczyć sobie miejsca w pierwszej jedenastce, zdobył zaledwie cztery bramki w 26 występach. Klub ze stolicy Włoch z pewnością nie zapłaci niebotycznej sumy, by zatrzymać Bojana. Źródła bliskie Barcelonie twierdzą, że mistrzowie Hiszpanii wykluczają powrót ich wychowanka. Krkicia czeka więc okres transferowy pełen znaków zapytania.










