Dynamo Moskwa pokonało 2:0 (1:0) swojego lokalnego rywala, Spartak, w meczu derbowym rozgrywanym na Łużnikach. Bramki dla zespołu „Niebiesko-białych” zdobyli Igor Siemszow i Andrij Woronin.
Trener Spartaka Walery Kaprin na ławce rezerwowych posadził dwóch rekonwalescentów: Ariego i Jewgienija Makiejewa. Od pierwszej minuty na boisku przebywał natomiast Siergiej Bryzgałow, dla którego był to czwarty występ w bieżących rozgrywkach. To spotkanie miało szczególny wymiar dla pomocników „Miaso”, Dmitrija i Kiriłła Kombarowów, którzy jeszcze rok temu bronili barw Dynama. Mecz rozgrywany na Łużnikach poprzedziła minuta ciszy ku pamięci sędziego Władimira Piettaja i 44 pozostałych ofiar poniedziałkowej katastrofy lotniczej w Petrozawodzku.

Jako pierwsi szansę na zdobycie gola mieli gracze Dynama. W 5. minucie Kevin Kuranyi zgrał piłkę do Igora Siemszowa, a ten huknął z powietrza pół metra nad poprzeczką bramki strzeżonej przez Andrija Dzikania. Również strzał z dystansu Aleksandra Sapiety z 8. minuty był niecelny. Także 240 sekund później defensywa Spartaka znalazła się w niebezpieczeństwie. Tym razem w polu karnym gospodarzy piłkę przejął Aleksandr Kokorin, ale młody pomocnik Dynama, podobnie jak jego koledzy, nie zdołał posłać futbolówki w światło bramki.
Dopiero w 18. minucie gospodarze stworzyli pierwsze zagrożenie w polu karnym rywala. Zagranie z rzutu wolnego mógł wykończyć Siergiej Bryzgałow, jednak uderzenie młodego obrońcy Spartaka było niecelne. Chwilę później szybką kontrę „Niebiesko-białych” przerwał arbiter liniowy, który dopatrzył się pozycji spalonej Kevina Kuranyiego.
W 27. minucie tylko i wyłącznie świetnej interwencji Siergieja Parszywluka „Miaso” zawdzięczali dalsze utrzymywanie rezultatu remisowego. Kapitan Spartaka w ostatniej chwili wybił z pola bramkowego piłkę dośrodkowaną przez Luke’a Wilkshire’a. Obrońcy gospodarzy pomogło w tej sytuacji niezdecydowanie Igora Siemszowa. Także Żano Ananidze dobrze spisywał się w defensywie, czego efektem było zatrzymanie groźnej akcji Aleksandra Samiedowa.
Piłkarze Dynama udokumentowali swoją przewagę w 34. minucie. Po rzucie rożnym wykonywanym przez Samiedowa piłka powróciła do pomocnika Dynama, ten dośrodkował w „szesnastkę” Spartaka, a tam świetnie odnalazł się Igor Siemszow, który strzałem szczupakiem skierował futbolówkę do bramki Dzikania. To drugie trafienie zawodnika „Niebiesko-białych” w tym sezonie.
Odpowiedź gospodarzy mogła nastąpić sześć minut później. W tej sytuacji ponad bramką uderzył jednak Welliton. Brazylijczyk nie zdołał również przeciąć mocnej centry Ananidze i Anton Szunin nie miał problemu ze złapaniem piłki. Jeszcze przed końcem pierwszej połowy sędzia Siergiej Karasiow ukarał żółtymi kartkami pomocnika Spartaka Emina Machmudowa i obrońcę Dynama Władimira Granata.











