Potwierdza się to, o czym w niemieckiej prasie spekulowano już od kilku dni. Reprezentacja Niemiec zagra bez klasycznego napastnika.
Na zgrupowanie reprezentacji Niemiec przed meczami z Kazachstanem jako jedyny nominalny napastnik powołany został Mario Gomez z Bayernu Monachium. Oprócz niego powołani zostali m.in. Thomas Müller czy Lukas Podolski, ale oni w swoich klubach grają na pozycji skrzydłowego.
W niemieckich mediach już od kilku dni mówiło się, że Joachim Löw nie wystawi w pierwszym składzie Gomeza. Te spekulacje podsycał sam selekcjoner, twierdząc, że w nowoczesnym futbolu nie ma miejsca dla wysokich, silnych napastników, a nadchodzi czas dla niskich, szybkich i zwinnych piłkarzy z przodu.
Na ostatnim treningu przed dzisiejszym meczem Gomez naciągnął mięsień uda i stało się jasne, że Niemcy zagrają bez klasycznej „dziewiątki”. Prawdopodobnie najbardziej wysuniętym piłkarzem będzie Mario Götze, który na tej pozycji był próbowany już w meczach towarzyskich.









