Już jutro rusza 16. kolejka Serie A. Kolejka, w której nie zabraknie emocji, szczególnie w niedzielę, na kiedy zaplanowane są mecze Lazio z Udinese i Napoli z Romą. Warto zatem usiąść przed telewizorem.
Zanim jednak zaczniemy się pasjonować niedzielnymi hitami kolejki, czeka nas jeszcze sobota z ligą włoską. O 18:00 rozpocznie się pierwszy mecz tej serii spotkań, czyli Chievo Werona – Cagliari Calcio. Chievo w trzech ostatnich spotkaniach o punkty nie wygrało i choć nadal znajduje się w środku stawki, to przewaga tego klubu nad strefą spadkową wynosi obecnie zaledwie cztery punkty. Cagliari znajduje się obecnie na 9. pozycji w tabeli, ale ostatnio również nie ma dobrej passy. Regres jest widoczny i jak tak dalej pójdzie, Sardyńczycy mogą obudzić się w strefie spadkowej.

W kolejnym sobotnim spotkaniu zmierzą się ze sobą Fiorentina i Atalanta Bergamo. Patrząc na samą tabelę, wydaje się, że ten pojedynek powinien być bardzo wyrównany. Jednak zdecydowanym faworytem w tym spotkaniu będzie drużyna z Florencji. Beniaminek, który odrobił już sześć ujemnych punktów, może jednak się pokusić o niespodziankę, „Viola” ma bowiem wahania formy. Sobota zakończy się spotkaniem aktualnego mistrza Włoch, Milanu, ze Sieną. Faworytem są „Rossoneri”, lecz warto zaznaczyć, że gospodarze przystąpią do tego meczu mocno osłabieni. Trener Allegri nie będzie mógł skorzystać z Gattuso, Flaminiego, Cassano, Nesty, Zambrotty, Yepesa.
W niedzielę aż pięć spotkań rozpocznie się o godzinie 15:00. Zdecydowanie najciekawiej zapowiadają się Derby di Sicilia, czyli mecz Catanii z Palermo, o którym można więcej przeczytać tutaj. Nie będą to jednak jedyne derby w tej kolejce. W niedzielne popołudnie Juventus zmierzy się z Novarą w derbach Piemontu. Będą to pierwsze od wielu lat derby. Novara to tegoroczny beniaminek Serie A, więc z całą pewnością będzie chciał urwać jakiekolwiek punkty potentatowi z Turynu. Natomiast „Bianconeri” liczą na łatwe punkty, podopieczni Conte kroczą bowiem przez obecne rozgrywki bez porażki, zatem nie mogą sobie pozwolić na wpadkę.
Inter czeka natomiast trudny mecz z Ceseną. Beniaminek zajmuje dopiero 18. miejsce w tabeli, ale na wyjazdach z teoretycznie słabszymi drużynami „Nerazzurrim” gra się niewygodnie. Wicemistrz kraju słabo rozpoczął rozgrywki, jednak w ostatnich pięciu spotkaniach ligowych nie wygrał tylko raz. Zadanie ma tym razem jednak bardzo trudne, także Cesena w ostatnich pięciu oficjalnych meczach nie zdołała bowiem pokonać tylko jednego rywala. Do Genui zawita Bologna, a z nią na stare śmieci powróci Marco di Vaio, który niegdyś bronił barw Genoi. Bologna zajmuje dopiero 16. pozycję w tabeli, co zwiastuje problemy w klubie, jeśli nie uda się wygrać przynajmniej jednego meczu w tym roku. A do rozegrania pozostały tylko dwa mecze…












