Rozpoczęła się już ostatnia kolejka polskiej Ekstraklasy tej jesieni. Tuż po niej urlopy, a po nich powrót na boiska i przygotowania do rundy wiosennej. Jak zawsze towarzyszą temu plany i spekulacje transferowe. To nie ominęło również Zagłębia, którego włodarze do Lubina zamierzają sprowadzić Andrzeja Niedzielana i Bojana Isailovicia.
Napastnik Ruchu Chorzów wydaje się, że odnalazł swoją formę przy Cichej. Nie oznacza to jednak, że w drużynie „Niebieskich” zagości na długo. Z zamiarami zakupu popularnego „Wtorka” niosą się bowiem działacze Zagłębia Lubin.
– Spotkałem się już z menadżerem Andrzeja Niedzielana, panem Glombem. Wiemy, że nie jesteśmy jedynym klubem, który interesuje się tym zawodnikiem, lecz jeśli nasz sztab szkoleniowy uzna, że pasuje on do koncepcji budowy zespołu, wówczas zrobię wszystko, co w mojej mocy, aby ściągnąć Andrzeja do Zagłębia – obiecał prezes „Miedziowych”, Jerzy Koziński
Bojan Isailović natomiast to urodzony w Belgradzie 29-letni reprezentant Serbii. W drużynie narodowej rozegrał jak na razie trzy spotkania. Bramki nie zdobył z oczywistych powodów, jest przecież bramkarzem. W swojej metryczce niestety nie może się poszczycić występami w znanych europejskich zespołach. Mimo to prezes Zagłębia widzi go w szeregach drużyny z Lubina i pozytywnie się o nim wyraża.
– Jeśli chodzi o Isailovicia, jest to uznany na rynku bramkarz, który ma swoją cenę. Jestem jednak po pierwszych rozmowach z jego menadżerem i mogę określić to spotkanie jako obiecujące. Sprowadzenie Serba również wiązałoby się z wydatkiem finansowym, któremu jednak jesteśmy w stanie podołać. Choć oczywiście, podobnie jak w przypadku Niedzielana, zanim dojdzie do finalizacji rozmów, sztab szkoleniowy musi zadecydować, czy widzi tego zawodnika w zespole – zakończył prezes lublinian.










