Niedziela w Serie A przyniosła nam niesamowite spotkania. Zaczęło się od hokejowego wyniku, który zaliczył Inter z beniaminkiem z Sassuolo, rozbijając go aż 7:0. Później emocje sięgnęły zenitu w derbach Rzymu. Natomiast na koniec oglądaliśmy prawdziwą wisienkę na torcie, czyli starcie Milanu z Napoli.
Roma – Lazio
Po niesamowitym spotkaniu, jakie zgotowali nam piłkarze Inter, fani calcio ostrzyli sobie zęby na jeszcze lepsze mecze. O 15 na boisko na Stadio Olimpico wybiegły dwie nienawidzące się ekipy. Derby Rzymu nigdy nie należą do łatwych spotkań, a atmosfera tego pojedynku również była gorąca. W pierwszej połowie co prawda goli nie oglądaliśmy, ale ostrych starć było ogromnie dużo. W drugiej odsłonie strzelali do siatki rywali tylko gracze Romy. Najpierw po znakomitym podaniu Francesco Tottiego wynik meczu otworzył Federico Balzaretti. Lazio, które rozpaczliwie starało się wyrównać, straciło zawodnika po czerwonej kartce, a w doliczonym czasie również drugą bramkę po rzucie karnym. „Jedenastkę” w ostatniej akcji meczu wykorzystał sam poszkodowany Adem Ljajić.
Juventus Turyn – Hellas Verona

W drugim ekscytującym spotkaniu rozgrywanym o godzinie 15 zmierzyły się Juventus i Hellas Verona. Mistrz kraju podejmował beniaminka, który od początku zaskakiwał. Mecz rozpoczął się od niespodziewanego prowadzenia gości, którzy wykorzystali gapiostwo w obronie rywali i zdobyli gola z najbliższej odległości. Jednak już trzy minuty później na tablicy świetlnej widniał remis, Carlos Tevez wykorzystał bowiem znakomite podanie Bonucciego i po tym jak urwał się obrońcom mocnym strzałem pokonał golkipera Hellasa. Jeszcze przed przerwą drugiego gola zdobył drugi napastnik Juve Fernando Llorente i taki też wynik utrzymał się już do końcowego gwizdka sędziego.
Atalanta – Fiorentina
Kolejna drużyna z czołówki tabeli Fiorentina również pewnie wygrała swoje spotkanie. W Bergamo nie dała bowiem szans miejscowej drużynie i pokonała ją 2:0. Goście dokonali tego z udziałem polskiego zawodnika Rafała Wolskiego, który zaliczył asystę przy pierwszej bramce. To właśnie on uderzał na bramkę Atalanty, a jego strzał skutecznie dobijał Matias Fernandez. W drugiej połowie Polak szybko opuścił murawę, ale zabłysnął Giuseppe Rossi. Lider Fiorentiny w tym sezonie i jej najskuteczniejszy strzelec w tegorocznych rozgrywkach potwierdził swoją wysoką formę. W 70. minucie znakomitym strzałem z woleja strzelił drugiego gola i przesądził o wyniku spotkania.
Milan – Napoli
W ostatnim pojedynku czwartej kolejki Serie A Milan zmierzył się z Napoli. Goście, mimo straty Edinsona Cavaniego znakomicie rozpoczęli sezon, wygrywając nie tylko wszystkie starcia w lidze, ale także odprawiając z kwitkiem w Lidze Mistrzów Borussię Dortmund. To właśnie zespół przyjezdny otworzył wynik spotkania, gdy po rzucie wolnym i znakomitym zgraniu piłki głową przez Albiola do siatki Milanu trafił drugi środkowy obrońca Britos. Gospodarze ruszyli do odrabiana strat, ale zbytnio się odsłonili i przez to stracili drugą bramkę. W 54. minucie znakomitym uderzeniem popisał się Gonzalo Higuain, który udanie załatał dziurę po Cavanim i wyrasta na prawdziwego lidera Napoli. Milan miał swoje szanse, ale Matri i Poli pudłowali na potęgę. Na domiar złego rzutu karnego nie wykorzystał Mario Balotelli, który podszedł do tego stałego fragmentu na olbrzymim luzie i zapłacił za to wysoką cenę. Ten sam zawodnik zmniejszył co prawda rozmiary porażki mediolańczyków w doliczonym już czasie gry. Popisał się wówczas fantastycznym uderzeniem zza pola karnego, lecz chwilę później swoim zachowaniem pokazał, dlaczego jego wartość często jest deprecjonowana. Już poza boiskiem otrzymał bowiem czerwoną kartkę i prawdopodobnie nie zagra w kilku kolejnych spotkaniach.










