Dyrektor sportowy Wisły Kraków, Stan Valckx, ujawnił, że decyzja w sprawie szkoleniowca, który wiosną poprowadzi klub z Reymonta, powinna zapaść przed świętami Bożego Narodzenia.
– Poinformujemy wszystkich, kiedy podejmiemy decyzję. Mam nadzieję, że będzie to przed świętami Bożego Narodzenia – wyznał Holender
Krótkie oświadczenie Valckxa stawia pod znakiem zapytania przyszłość Kazimierza Moskala na stanowisku szkoleniowca Wisły. Za pozostawieniem w klubie dotychczasowego trenera optują piłkarze. Część z nich twierdzi, że pod jego okiem odzyskała radość z gry. Sam zainteresowany przyznał, że jest już zmęczony pytaniami o swoją przyszłość.
– Denerwują mnie ciągłe pytania dotyczące mojej posady. Od momentu objęcia zespołu po każdym meczu słyszę to samo pytanie, co dalej ze mną, czy w dalszym ciągu będę trenerem Wisły i tak dalej. Władze klubu powiedziały jasno, że poprowadzę drużynę do końca rundy jesiennej, a później okaże się, czy zostanę.
– Nie można oceniać trenera czy zawodnika po jednym wygranym meczu lub przegranym. Tak samo decyzja o tym, czy dalej będę kierował zespół, nie może zapaść po naszym awansie do dalszej fazy Ligi Europy. Nie jestem innym człowiekiem czy innym trenerem ani przed, ani po meczu z Twente. Nie emocjonuję się tym, co będzie. Wiedziałem, że ktoś musiał Wisłę przez ten trudny okres przeprowadzić. Padło na mnie, bo jestem z tym klubem mocno związany. Co by się nie zdarzyło, mam pewną satysfakcję – powiedział Moskal.
Pod wodzą Moskala zespół zdobył sześć punktów w czterech starciach ligowych i wygrał dwa mecze w Lidze Europy, zapewniając sobie awans do fazy pucharowej tych rozgrywek.










