Mimo że Widzew awansował do Ekstraklasy, a ŁKS się w niej utrzymał, to w sezonie 2009/2010 nie będzie piłkarskich derbów Łodzi. Powód? Komisja Odwoławcza ds. Licencji PZPN nie przyznała ŁKS-owi licencji na grę w Ekstraklasie.
Decyzja komisji oznacza, że ŁKS został przesunięty na ostatnie miejsce w tabeli i w przyszłym sezonie zagra w pierwszej lidze. W tej sytuacji z Ekstraklasy na pewno spadł Górnik Zabrze, a Cracovia będzie grała w barażach o utrzymanie. Ligowy byt zapewniła sobie Arka Gdynia.

Dla działaczy łódzkiego klubu oprócz degradacji pojawia się jednak jeszcze jeden problem. Przyszłoroczny budżet ŁKS-u oparty miał być przede wszystkim na funduszach z Canal+. Stacja nie transmituje jednak meczów pierwszej ligi, więc klub nie dostanie od niej żadnych pieniędzy.
W podobnej co łódzki klub sytuacji były nie tak dawno Polonia Bytom i Ruch Chorzów, ale w ich przypadku decyzja o degradacji została uchylona. ŁKS-owi przysługuje odwołanie do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie w terminie do 30 dni od daty otrzymania uzasadnienia komisji.
Co ciekawe, przewodniczącym Komisji Odwoławczej ds. Licencji PZPN jest Zbigniew Lewicki, który swego czasu był piłkarzem… Cracovii Kraków. Wobec wielu zarzutów korupcyjnych dla piłkarzy, działaczy, członków PZPN-u i innych ludzi związanych z polską piłką chyba lepiej byłoby, gdyby akurat sprawą ŁKS-u zajmował się ktoś inny niż Lewicki. Nie można zarzucić mu braku obiektywizmu przy pozbawieniu łódzkiego klubu licencji, ale fakt pozostanie faktem, człowiek niegdyś związany z Cracovią wyrzucił z ligi ŁKS, dzięki czemu Cracovia ma szanse na utrzymanie. Z pewnością nie pomaga to ani działaczom, ani kibicom ŁKS-u w postrzeganiu decyzji komisji jako degradacji bez podtekstu.











