Nastroje w Polsce po wylosowaniu FC Basel były co najmniej takie, jakby Lech wylosował w jednej rundzie dwumecz ze sprzymierzonymi siłami Realu Madryt, Barcelony, Chelsea, Juventusu i Bayernu Monachium. Nie awansujemy i już. Może jednak lepiej podnieść przyłbicę, zwyczajnie rzucić się na rywala i pójść jak po swoje?
Szwajcarzy ostatnimi czasy prezentują się bardzo solidnie, stać ich spokojnie na wychodzenie z grupy w Lidze Mistrzów. Nie można jednak mówić, że to drużyna wybitna, zwłaszcza że w klubie doszło do sporych zmian. Po pierwsze, Portugalczyka Paulo Sousę na stanowisku trenera zastąpił Urs Fischer (niecieszący się specjalnym zaufaniem kibiców), po drugie – klub opuściło kilku dobrych zawodników. Karierę zakończyła legenda klubu, napastnik Marco Streller, swoich sił w Bundeslidze próbują Fabianowie Schar i Frei. Jakby tego było mało, czterech zawodników nie przyjechało do Poznania z powodu kontuzji. Dwie straty wydają się bardzo poważne. Mowa o weteranie Walterze Samuelu i błyskotliwym skrzydłowym Derlisie Gonzalezie. Stawkę nieobecnych uzupełniają Ivan Ivanov i Yochiro Kakitani.
Przypuszczalny skład na mecz z Lechem:

Nowy trener stawia na niezwykle popularną taktykę 4–2–3–1. Bramki strzeże bardzo solidny czeski golkiper – Tomas Vaclik. Gdyby nie Petr Cech, byłby to zapewne nr 1 w reprezentacji naszych południowych sąsiadów. Linię obrony stworzą Michael Lang, Daniel Hoegh, Marek Suchy i Behrang Safari. Tutaj Lech musi dopatrywać się szansy w dwumeczu. Poza Suchym reszta zawodników prezentuje nie lepszy poziom niż defensorzy „Kolejorza”. Hoegh jest dobry w grze w powietrzu, nie ma jednak ani trochę zwrotności – skrzydłowi z Poznania muszą to wykorzystywać. Ostatnimi czasy Bazylea traci sporo bramek – wystarczy ich przycisnąć i zaczną się gubić.
Dwóch środkowych pomocników to wracający po ośmiu latach do klubu Zdravko Kuzmanović i Luka Zuffi. Ten pierwszy miał papiery na olbrzymia karierę, odbił się jednak od mocniejszych klubów (nieudane dwa lata w Interze Mediolan). Zuffi przebił się do składu, razem tworzą bardzo kreatywną parę defensywnych pomocników. Dla Łukasza Trałki i Karola Linettego szykuje się bardzo ambitne zadanie zdominowania gry w strefie środkowej. Zmiennikami są bardzo solidni Taulant Xhaka i Mohamed Elnemy. Nazwisko tego pierwszego jest nieprzypadkowe – to starszy brat gwiazdy reprezentacji Szwajcarii, Granita. Taulant reprezentuje jednak Albanię. Elnemy miał świetny poprzedni sezon – mówi się o transferze do Fiorentiny w jego przypadku.











