Chciałbym krótko podsumować zakończoną niedawno rundę jesienną Ekstraklasy. Niektóre drużyny pozytywnie zaskoczyły, inne rozczarowały. Wiem natomiast jedno, dawno nie miałem tak mieszanych uczuć odnośnie drużyny, która została mistrzem jesieni w polskiej Ekstraklasie.
Wisła Kraków mistrzem jesieni. Tabela jasno pokazuje, że to prawda. Jednak dawno żaden mistrz półmetka nie był, przynajmniej dla mnie, takim mistrzem na pół gwizdka. Wisła w moich oczach właśnie takim jest. Niby tytułów nie zdobywa się w meczach z najlepszymi. Podobno laury na koniec sezonu zbiera się dzięki meczom ze średniakami i słabeuszami. Dla mnie jednak mistrz, który przegrał wszystkie spotkania z głównymi rywalami do trofeum oraz najbardziej prestiżowe debry w Polsce, to mistrz przez małe „m ”. Czyż nie lepiej byłoby dla fanów Wisły, gdyby porażki przytrafiły się w meczach z Lechią, Arką i Śląskiem? Oczywiście, że byłoby lepiej. Porażka z Lechem na wyjeździe na pewno boli, ale nic przecież nie godzi w kibica Wisły tak, jak przegrana u siebie z Legią i Cracovią. Szkoda, że podopieczni Skorży nie zadowolili fanów choć jednym kompletem punktów w tych meczach.

Najchętniej po rundzie jesiennej na fotelu lidera widziałbym Ruch Chorzów. Wisłę – nie, z wcześniej wymienionych względów. Lecha też nie, bo grał w kratkę i dobre mecze przeplatał słabszymi. Legia? Porażka w beznadziejnym stylu z Odrą (0:1 w Wodzisławiu) oraz z Jagiellonią, a także remisy ze słabymi Piastem i Polonią to nie powody, dla których jest się pierwszym. Styl gry piłkarzy Jana Urbana też nie był adekwatny do mistrzowskich aspiracji. A Ruch? No właśnie, nikt nie spodziewał się po nim takich wyników. Chorzowianie grali zorganizowaną, ofensywną i dobrą piłkę. Przyjemnie oglądało się to, co robili na murawie. Dlatego to właśnie Ruch, według mnie, powinien być liderem. Byłaby to przestroga dla możnych polskiej piłki. Zobaczyliby, że natychmiast należy wziąć się do roboty, że trzeba coś zmienić w swojej grze.
Na plus w rundzie jesiennej:
Ruch Chorzów i PGE GKS Bełchatów, bo pokazali Wiśle, Legii i Lechowi, że nie tylko oni liczą się w walce o tytuł, i że o mistrzostwo powalczą nie w trojkę, ale w piątkę.
Na minus w rundzie jesiennej:
Wisła Kraków, bo przegrała wszystkie prestiżowe mecze.
Polonia Warszawa, bo z zapowiedzi walki o tytuł została walka o utrzymanie.











