Eddie Newton uważa, że Roman Abramowicz musi wspierać szkoleniowca Chelsea, Andre Villasa-Boasa, w jego pracy na Stamford Bridge.
Wygląda na to, że już niedługo dokona się w londyńskim klubie pewna rewolucja. Już teraz z drużyną pożegnał się Nicolas Anelka, natomiast niedługo prawdopodobnie z Chelsea odejdzie Florent Malouda i Salomon Kalou. Tymczasem z biegiem czasu coraz więcej pytań pojawia się o przyszłość dwóch gwiazd Chelsea, Didiera Drogby i Franka Lamparda.
Były gracz Chelsea, Eddie Newton, uważa, że właściciel klubu ze Stamford Bridge, Roman Abramowicz, powinien wspierać w działaniach szkoleniowca zespołu.

– Villas-Boas podejmuje czasem trudne decyzje, które nie podobają się ludziom, ale ktoś to musi robić, ponieważ średnia wieku drużyny jest zbyt duża. Wygląda na to, że on ma poparcie Abramowicza w tych trudnych chwilach i zmianach, które są potrzebne. To zwiastuje nową generację tego zespołu. W klubie menadżer ma ostatnie słowo i jeśli starsi zawodnicy sprzeciwiają się temu, wtedy jest problem. A jeśli trenerzy zmieniają się zbyt szybko, jak nieraz miało to miejsce w Chelsea, wówczas nie na mowy o stabilizacji, której tak potrzeba – przyznał Newton.
– Abramowicz musi wspierać Villasa-Boasa na przyszłość. Musi mu pozwolić podejmować trudne decyzje w wyborze zawodników, których chce. Tylko w ten sposób Chelsea będzie zdolna rywalizować z United albo City – zakończył.











