Bayern przegrał na wyjeździe z Bayerem Leverkusen 2:0, przez co powiększył stratę do liderującej tabeli Borussii Dortmund aż do siedmiu punktów. Sytuację bawarskiego klubu skomentował Christian Nerlinger – były piłkarz Bayernu, zasiadający obecnie w zarządzie klubu.
Były reprezentant Niemiec stwierdził, że porażka w Leverkusen niemal przekreśliła szanse klubu na zwycięstwo w Bundeslidze. Wyjawił, że zwłaszcza po świetniej pierwszej połowie w wykonaniu graczy Bayernu liczył na trzy punkty w tym spotkaniu. Na wyjazdach „Bawarczykom” jednak wybitnie nie idzie i tak też było tym razem. Klub z Monachium nie wygrał żadnego z trzech ostatnich wyjazdowych spotkań, co według Nerlingera może przesądzić o tytule.
– Jesteśmy bardzo zawiedzeni takim rozwojem sytuacji – wyjawił 39-letni Niemiec. – W pierwszej połowie mieliśmy wystarczająco dużo sytuacji, aby wygrać ze trzy mecze. Gdybyśmy wykorzystali przynajmniej jedną z nich, całe spotkanie potoczyłoby się zupełnie inaczej. Niestety się nie udało, a do tego druga połowa była w naszym wykonaniu beznadziejna. Straciliśmy przebojowość, którą imponowaliśmy w pierwszych 45 minutach.
– Nie mogę narzekać na zaangażowanie zawodników ani na ich żądzę zwycięstwa. Oni bardzo chcieli wygrać, jednak nic nie szło po naszej myśli. Ten wynik bardzo skomplikował naszą sytuację w lidze. Nie twierdzę, że zdobycie mistrzostwa jest niemożliwe, ale będzie o to bardzo, bardzo ciężko. Musimy liczyć nie tylko na siebie, ale i na porażki Borussii, co w tym momencie wydaje się tylko pobożnym życzeniem – zakończył Nerlinger.








