Dzisiejsze spotkanie pomiędzy Fiorentiną i Napoli w polskich mediach przedstawiane było jako pierwsza odsłona walki polskich stranieri we Włoszech. W bramce „Violi” zobaczyliśmy Bartłomieja Drągowskiego, a na ławce zasiadł Szymon Żurkowski. W Napoli w pierwszym składzie wybiegł Piotr Zieliński.
Transfery last minute
Oba zespoły przystępowały do tego spotkania po przeprowadzeniu transferów na „ostatnią chwilę”. Gospodarze sprowadzili do Florencji francuskiego skrzydłowego, Francka Ribery’ego, który po zakończonym kontrakcie z Bayernem Monachium pozostawał bez klubu. Z kolei Napoli ściągnęło Hirvinga Lozano, który ma być solidnym wzmocnieniem Sycylijczyków. Niestety w tym spotkaniu Meksykanin nie mógł wystąpić z powodu kontuzji. Tak więc odmienienie gry swojej nowej drużyny wciąż przed nim. Zatrzymując się na chwilę przy nowym nabytku Napoli, serwis Opta podał taką ciekawostkę:
Hirving Lozano nie był jedynym zawodnikiem Napoli, którego ominął występ w 1. kolejce Serie A. Drugim był Arkadiusz Milik, którego wyeliminował uraz mięśniowy.
Mocny start „Fiołków” i kontrowersje
Jeżeli ktokolwiek przypuszczał, że zespół Carlo Ancelottiego od samego początku rzuci się na Fiorentinę, po pierwszych kilku minutach mógł mieć nietęgą minę. Drużyna Vincenzo Montelli z Franckiem Riberym i Kevinem-Princem Boatengiem na ławce weszła w mecz bez kompleksów. Napędzana atakami Federico Chiesy otrzymała prezent w postaci rzutu karnego. W całą sytuację zamieszany był Piotr Zieliński, który dotknął piłki ręką w polu karnym. Arbiter tego spotkania musiał wykorzystać VAR, by upewnić się, czy doszło do przewinienia Polaka. Pomimo protestów zawodników Napoli sędzia wskazał „wapno”. „Jedenastkę” na gola zamienił Erick Pulgar, pewnym strzałem pokonując Mereta.











