W 26. kolejce Serie A kibice nie mogli narzekać na brak emocji. Wreszcie doczekaliśmy się dużej liczby bramek, które nierzadko padały w końcówkach meczu. Tak było w Neapolu, gdzie Napoli w ostatniej chwili uratowało remis w Derbach Słońca.
Napoli – Roma
Dzisiejsze Derby Słońca miały dramatyczny przebieg. AS Roma stosunkowo szybko po rozpoczęciu drugiej połowy zdobyła dwie bramki. Autorami trafień byli Julio Baptista i niezawodny ostatnio Mirko Vucinić. Rzymianie po tych trafieniach spoczęli na laurach, a Napoli pokazało swój charakter. Niesieni przez swoich kibiców neapolitańczycy w końcówce spotkania zdobyli dwie bramki. Najpierw w 75. minucie nadzieję w serca wlał German Denis, a w tuż przed końcowym gwizdkiem cenny remis wydarł z rąk Romy Marek Hamsik. Z przekroju całego spotkania remis był sprawiedliwym wynikiem. Roma z pewnością żałuje straconej szansy, bo zwycięstwo było tak blisko.
Udinese – Inter
Bardzo interesująco było na Stadio Friuli. Oba zespoły rozpoczęły mecz z wysokiego C. Szybko zdobyte bramki były zwiastunem dobrego widowiska. Na dodatek zawodnicy postarali się, aby to były piękne gole. Na wyróżnienie zasługują przede wszystkim trafienia Maicona oraz Balotellego. Do przerwy zawodnicy Interu schodzili z dwubramkową przewagą. Zaraz po wznowieniu gry Di Natale strzelił swoją 19. bramkę w tym sezonie. Wydawało się, że Udinese rozpocznie skuteczny pościg za przeciwnikami. Ostatecznie ta sztuka mu się nie udała, choć w ostatniej minucie świetną okazję do wyrównania miał Di Natale. Siedzący dziś na trybunach Jose Mourinho mimo wszystko może być zadowolony z formy swoich podopiecznych, bo „Zebrette” postawiły dziś twarde warunki.
Milan – Atalanta
Drugi z mediolańskich klubów gładko poradził sobie z Atalantą. Kolejnego rzutu karnego w tym sezonie nie wykorzystał Ronaldinho. Z kolei jego rodak, Alexandre Pato, udowodnił, że obecnie jest najlepszym brazylijskim napastnikiem. Atalantę stać było tylko na jednego gola. Milan był dla podopiecznych Antonio Conte poza zasięgiem. To zwycięstwo pozwala „Rossonerim” zachować nadzieję na mistrzostwo Włoch.
Genoa – Bologna
Cóż to było za spotkanie! Przez cały mecz to Genoa wychodziła na prowadzenie, a Bologna odrabiała straty. Jednak to do gości należało ostatnie słowo. Adailton golem strzelonym w 79. minucie skompletował hat-tricka. Końcowy wynik należy uznać za sensację, bo Genoa niezwykła przegrywać spotkań na własnym terenie, ale dziś nikt nie był w stanie powstrzymać szarżującego Adailtona. Oby więcej takich meczów.
Livorno – Siena
W meczu drużyn walczących o utrzymanie niespodziewanie górą okazali się goście. Siena swoje bramki strzelała w końcowych minutach. Dodać należy, że były to gole bezcenne, bo dzięki nim w tunelu pojawiło się światełko, które jest zwiastunem utrzymania się w lidze. Chociaż uczciwie trzeba przyznać, że zarówno Livorno, jak i Siena rywali w walce o pozostanie w Serie A mają naprawdę silnych rywali.










