Napoli nie zwalnia tempa w lidze włoskiej i cały czas pozostaje w pogoni za liderującym Juventusem. Dziś piłkarze z Neapolu zmiażdżyli Pescarę 5:1.
Po wczorajszym zwycięstwie Juventusu nad Torino Napoli bardzo potrzebowało trzech punktów. Do składu powrócił już Edinson Cavaini, więc zadanie wydawało się łatwiejsze. Tym bardziej że podobnie jak turyńczycy neapolitańczycy także podejmowali beniaminka. Pescara to ostatnia w Serie A drużyna, która ma bardzo duże problemy ze strzelaniem goli, do tej pory zdobyła ich zaledwie dziewięć.

Bardzo szybko do pracy w spotkaniu wzięli się gracze Napoli. Już w 9. minucie zdobyli pierwszego gola za sprawą pomocnika Inlera. Na 2:0 w 15. minucie podwyższył Marek Hamsik. Słowak znajduję się ostatnio w wysokiej formie, to on pod nieobecność Cavaniego zapewnił wygraną na trudnym terenie w Cagliari. Jednak później niespodziewanie do roboty wzięli się goście, którzy zaledwie trzy minuty później zdobyli kontaktowego gola. Gospodarze do końca pierwszej połowy mieli ogromne problemy z pokonaniem szczelnej defensywy rywali.
Zdecydowanie pomogła im czerwona karta, którą w 57. minucie otrzymał Bochetti. Środkowy obrońca Pescary ratował się faulem w polu karnym, za co słono zapłacił. „Jedenastkę” na gola zamienił niezawodny Cavani, który zdobył tym samym swoją dziewiątą bramkę w sezonie. Chwilę później po wspaniałym zagraniu Hamsika dołożył dziesiątą i stało się jasne, kto dziś zdobędzie trzy punkty.
Pescara w końcówce bardziej niż o remisie myślała o niestraceniu większej liczby goli. Trener przyjezdnych dokonywał stricte defensywnych zmian. Nie przyniosło to jednak wymiernych korzyści, ponieważ gospodarze jeszcze raz zaskoczyli osłabionych rywali. W 78. minucie wynik meczu ustalił Inler, który tym samym podkreślił swoją wysoką dyspozycję. Napoli zwyciężyło 5:1 i cały czas pozostaje dwa punkty za Juventusem.











