Olbrzymią dawkę emocji zafundowali kibicom piłkarze obu zespołów. Gdy wydawało się, że spotkanie zakończy się zwycięstwem gospodarzy, do ataku ruszyli goście. Ostatecznie mecz zakończył się remisem 3:3.
W ramach 11. kolejki ligi włoskiej Napoli przed własną publicznością podejmowało lidera tabeli, Juventus Turyn. Dla podopiecznych Waltera Mazzarriego była to idealna szansa, aby zmniejszyć dystans do czołówki. Jednak zdaniem ekspertów to goście z Turynu z racji wysokiej i równej formy byli faworytami tego spotkania.

Już w 6. minucie szansę na zdobycie bramki miał Vucinić. Niestety dla kibiców Juventusu, ich zawodnik minimalnie chybił. Siedem minut później w polu karnym Andrea Pirlo faulował zawodnika Napoli. Do „jedenastki” podszedł Marek Hamsik, który nie potrafił pokonać Buffona i dzięki temu na tablicy wyników dalej widniał bezbramkowy remis. Jednak Słowak nie dawał za wygraną i w 23. minucie strzałem głową pokonał włoskiego golkipera. Zdobycie bramki dodało skrzydeł gospodarzom, którzy wielokrotnie mogli zwiększyć swoją przewagę. W 43. minucie po raz drugi w tym spotkaniu błąd popełnił Pirlo. Reprezentant Włoch niefortunnie uderzył piłką w Pandeva, a ten pewnie pokonał Buffona. Jak się okazało, była to ostatnia bramka, jaką kibice zobaczyli w pierwszej części spotkania,
Po zmianie stron do ataku ruszyli podopieczni Antonio Conte. W 48. minucie fantastyczne podanie wykorzystał Matri, który pokonując bramkarza rywali, przywrócił nadzieję na korzystny wynik. Mimo że przez dłuższy czas Juventus dominował, to kibice Napoli mieli większe powody do radości. W 68. minucie Maggio dogrywał do Pandeva, a ten spokojnym uderzeniem podwyższył na 3:1. Wydawać by się mogło, że reszta meczu przebiegać będzie pod dyktando gospodarzy. Jednak Juventus nie zamierzał się poddawać. W 72. minucie Estigarribia wykorzystał podanie Matriego i zdobył drugą bramkę dla Juventusu Turyn. Gdy wydawało się, że mimo wielkich chęci to Napoli zdobędzie trzy punkty, przebudził się Simone Pepe. Włoch fantastyczny rajd z piłką zakończył bramką i dzięki temu uratował punkt dla swojego zespołu.











