W jedynym meczu, jaki miał miejsce w sobotni wieczór we włoskiej Serie A, Napoli pokonało na wyjeździe Cesenę 3:1. Gole dla neapolitańczyków strzelili Lavezzi, Campagnaro oraz Hamsik. Natomiast honorową bramkę dla gospodarzy zdobył Roberto Guana.
Pierwsze spotkanie w sezonie podopieczni Waltera Mazzarriego rozpoczęli w imponującym stylu, nie dając żadnych szans na zdobycie jakichkolwiek punktów przez zespół „Biało-czarnych”. Pierwszy gol padł już po upływie zaledwie 180 sekund od pierwszego gwizdka sędziego. Po szybko wykonanym dalekim wyrzucie z autu piłka trafiła do niepilnowanego Ezequiela Lavezziego i reprezentant Argentyny oddał strzał, po którym skapitulował Nicola Ravaglia. Tablica wynikowa wyświetlała od tego momentu rezultat 0:1.

Po golu dla zespołu ze stadionu św. Pawła piłkarze obu drużyn walczyli w środku pola. Swoje sytuacje podbramkowe mieli zarówno Adrian Mutu, jak i Gianluca Comotto po stronie gospodarzy. Jednak strzał Rumuna został zablokowany przez defensywę Napoli. Z kolei uderzenie głową Comotto okazało się niecelne. Kibice Ceseny mieli swoją chwilę radości w 24. minucie spotkania. Wtedy to gola wyrównującego zdobył Roberta Guana, który wykorzystał podanie Edera i doprowadził do remisu w drugim meczu ligi włoskiej sezonu 2011/2012. Do końca pierwszej połowy wynik mimo usilnych starań piłkarzy z Neapolu nie uległ zmianie.
Na druga połowę drużyna „Azzurrich” wyszła zmobilizowana i zdeterminowana do tego, aby jak najszybciej zdobyć bramkę dającą prowadzenie, a w końcowym rozrachunku komplet punktów. Jednakże to ekipa dowodzona z ławki trenerskiej przez Massimo Ficcadentiego pierwsza w drugiej części gry stworzyła sobie klarowną sytuację do objęcia prowadzenia w meczu. Przed szansą taką stanął Adrian Mutu, który popisał się ładnym strzałem w 61. minucie gry. Piłka jednak minęła światło bramki i wynik nie uległ zmianie. Sytuacja ta doprowadziła do tego, iż goście postawili wszystko na jedną kartę i rzucili się do ataku. Przyniosło to szybko zamierzony efekt. W 67. minucie po kombinacyjnie rozegranym rzucie rożnym futbolówka trafiła pod nogi Marka Hamsika. Słowak dośrodkował płasko w pole karne rywali, a całą akcje zamknął Hugo Campagnaro, który zdobył tym samym gola na 2:1 dla Napoli.
Kropkę nad i w meczu postawił jeszcze Marek Hamsik, który na trzy minuty przed końcem regulaminowego czasu gry zdobył pewnym i mocnym uderzeniem gola numer trzy dla Napoli i zwycięstwo trzeciej drużyny poprzedniego sezonu nad ubiegłorocznym beniaminkiem Serie A stało się faktem. Po spotkaniu szkoleniowiec Napoli nie ukrywał, że zależało mu na dobrej inauguracji. – Zdobycie trzech punktów na stadionie Ceseny nie było wcale łatwe. Rozegraliśmy jednak dobre spotkanie. Najistotniejszy jest dobry początek sezonu w naszym wykonaniu – powiedział tuż po meczu Walter Mazzarri.











