Napoli wygrało z AS Roma 4:1. Trzy gole w tym meczu zdobył Edinson Cavani, który pokazał się ze znakomitej strony.
Bez wątpienia starcie Napoli z Romą było najciekawszym spotkaniem 19. kolejki Serie A. Zwycięstwo miało dla obu drużyn znaczenie, ponieważ pomagało w walce o Ligę Mistrzów.
Początek należał do piłkarzy Napoli, którzy prowadzili grę na połowie przeciwnika. W 4. minucie Goran Pandev podał kapitalnie po ziemi do Edinsona Cavaniego, a ten pokonał bramkarza Romy. Kontrataki gości nie przynosiły pożądanych efektów. Miralem Pjanić „popisał się” niecelnym strzałem z dystansu, uderzając znacznie nad bramką. Podopieczni Zdenka Zemana grali bardzo chaotycznie, co wykorzystywali zawodnicy z Neapolu. Piłkarze Romy często faulowali gospodarzy na własnej połowie. Arbiter nieraz musiał sięgać po żółty kartonik, bo gra się znacznie zaostrzyła. W świetnej dyspozycji był Marek Hamsik, który doskonale kreował grę, będąc głównym architektem akcji Napoli.

W 30. minucie Gokhan Inler strzałem z dystansu chciał pokonać Mauro Goicoecheę, lecz bramkarz gości pewnie złapał futbolówkę. Chwilę później świetną okazję miała Roma, gdyż kapitalną piłkę w kierunku Destro zagrał Francesco Totti. Piłkarz „Giallorossich” został jednak zatrzymany przez Morgana De Sanctisa, który interweniował bez żadnych kompleksów. Goście z upływem czasu nabierali wiatru w żagle, chcąc za wszelką cenę doprowadzić do wyrównania. W 38. minucie fantastycznie uderzył Pjanić, lecz bramkarz Napoli wyciągnął się jak struna, broniąc strzał i ratując swój zespół przed stratą gola. Goście uporczywie szukali wyrównującego trafienia, które włączyłoby ich do gry. Erik Lamela oddał strzał na bramkę, ale De Sanctis kolejny raz popisał się świetną interwencją.
Druga cześć spotkania rozpoczęła się wspaniale dla gospodarzy. Zuniga zagrał futbolówkę w polu karnym do Gorana Pandeva, a Macedończyk z ledwością podał piłkę do Cavaniego. Obrońcy Romy myśleli, że akcja spaliła na panewce, ale Urugwajczyk z najbliższej odległości wpakował piłkę do siatki, notując w 48. minucie drugie trafienie. Zespół Napoli miał okazję, aby podwyższyć prowadzenie w tym meczu. Doskonałą sytuację zmarnował Marek Hamsik, który zdecydował się na indywidualną akcję. Dostał piłkę od Cavaniego, a później przebiegł całą połowę boiska. Pogubił się jednak w swoich poczynaniach, a futbolówka opuściła plac gry i wszystko zakończyło się fiaskiem. Roma miała później szansę na zdobycie gola, który dałby im nadzieję na korzystny rezultat. Mattia Desto świetnie przyjął piłkę w polu karnym i zmarnował dogodną okazję, z kilku metrów strzelając obok bramki.
W 68. minucie doszło do dość dziwnej sytuacji. Najpierw podopieczni Zdenka Zemana z dużą łatwością wparowali w „szesnastkę”, by później fatalnie zmarnować swoje sytuacje. W dużym zamieszaniu Morgan De Sanctis wyszedł zwycięsko z opresji, natomiast Michael Bradley zaprzepaścił dogodną okazję, pudłując z okolic jedenastego metra. Dwie minuty później Goran Pandev perfekcyjnie wykonał rzut rożny i Edinson Cavani zdobył trzeciego gola w tym spotkaniu. W 72. minucie Miralem Pjanić popisał się płaskim zagraniem w pole karne, gdzie doskonale ustawiony był Pablo Osvaldo, który z kilku metrów zdobył pierwszą bramkę dla Romy. Siedem minut przed końcem tego pojedynku Hugo Campagnaro świetnie dograł piłkę do Cavaniego, który z dużą szybkością wbiegł w „szesnastkę”, gdzie został powalony przez bramkarza. Jednakże arbiter nie dopatrzył się przewinienia i nie podyktował rzutu karnego. W 90. minucie podopieczni Waltera Mazzarriego dobili swoich przeciwników, zdobywając czwartego gola. Bramkę strzelił Christian Maggio, który świetnie przyjął piłkę i wbiegł z nią w pole karne. Bramkarz gości obronił pierwszy strzał, ale dobitki nie był w stanie.











