Znamy już kluby, które o zakończonym sezonie będą chciały jak najszybciej zapomnieć. Teraz czas na piłkarzy, którzy w sezonie 2014/2015 spisywali się znacznie poniżej oczekiwań. Przed nami część druga poszukiwań największych przegranych tego sezonu.
Mario Balotelli

„Super Mario” w tym sezonie zdecydowanie nie był super. Jego obniżka formy trwa już chyba od Euro 2012. Na turnieju rozgrywanym w Polsce i na Ukrainie piłkarz urodzony w Palermo zachwycał i w znacznym stopniu przyczynił się do zdobycia przez jego reprezentację srebrnego medalu. Przed sezonem 2014/2015 Balotelli przeszedł z Milanu do Liverpoolu za 20 milionów euro. Jego zadaniem było zastąpić, chociaż częściowo, Luisa Suareza, który odszedł do FC Barcelona. Włochowi ta sztuka się nie udała. W ciągu całego sezonu zdobył on zaledwie cztery bramki we wszystkich rozgrywkach. Pierwszego i jedynego gola w Premier League Balotelli strzelił dopiero w lutym. Nie był to problem dyspozycji meczowej Włocha. Również na treningach jego gra nie wyglądała najlepiej. W lidze wystąpił on zaledwie w 16 na 38 możliwych spotkań. Ogólnie uzbierał 28 występów. Oprócz wspomnianych czterech goli Włoch obejrzał siedem żółtych kartoników. Na Anfield już szukają okazji, żeby się „Super Mario” pozbyć. Nie wydaje mi się jednak, żeby zmiana otoczenia miała Włochowi pomoc. Z jednego z największych piłkarskich talentów Balotelli zmienił się w najbardziej zmarnowany talent ostatnich lat.
Lukas Podolski

Urodzony w Gliwicach reprezentant Niemiec w tym sezonie bronił barw dwóch klubów. W zimowym okienku transferowym został on wypożyczony z Arsenalu do Interu. Na Emirates nie wyglądało to ciekawie. Zaledwie 7 ligowych spotkań. Każde z nich rozpoczęte na ławce. Zaledwie 106 minut spędzonych na murawie. Nic więc dziwnego, że „Poldi” szukał miejsca, w którym mógłby odbudować swoją dyspozycję. Po mistrza świata zgłosił się Inter, który po słabej jesieni szukał wzmocnień. Pod względem liczby występów półroczny pobyt Podolskiego w Mediolanie nie wygląda najgorzej. 17 rozegranych spotkań w lidze na 21 możliwych. Przyglądając się dokładniej, widać, że okresu w Interze „Poldi” również nie będzie wspomniał najlepiej. Tylko osiem spotkań Lukas rozpoczął w pierwszej jedenastce. Do Ligi Europy w ogóle nie został zgłoszony. (Inter mógł dopisać do listy tylko jednego zawodnika. Mancini uznał, że bardziej przyda mu się, wypożyczony w tym samym czasie z Bayernu, Xherdan Shaqiri). Wypożyczenie Podolskiego kończy się 30 czerwca, jednak nie wiadomo, czy rozpocznie on nowy sezon w barwach „Kanonierów”. Na Wyspach już mówi się o transferze. Jak będzie? Czas pokaże.














