Trener jest najważniejszym elementem drużyny i jego zmiana może czasem dać więcej niż niejeden transfer. Który z efektów nowej miotły miał największy wpływ na swoją drużynę w obecnym sezonie PKO BP Ekstraklasy? Jak szkoleniowcy zmienili swoje drużyny i czego oczekiwać możemy od nich w przyszłości?
W piłce utarło się mówić, że choć to zawodnicy strzelają bramki, to trener stoi za sukcesami drużyny. Z perspektywy dzisiejszego futbolu nie wydaje się to zbytnio szokujące. Możemy przecież wskazać niezliczoną ilość drużyn, które dopiero pod wodzą odpowiedniego trenera osiągnęły swój pełny potencjał. W Polsce nierzadko narzekamy na zbyt częste zmiany na stanowisku trenera, wytykając (często słusznie) krótkowzroczność osób zarządzających klubami. Za przykład posłużyć może ubiegłoroczne zwolnienie Dariusza Banasika z Radomiaka, który padł ofiarą własnych sukcesów. Czasem jednak zmiana rzeczywiście wydaje się potrzebna, ponieważ dotychczasowy menadżer wyraźnie nie nadaje się do pracy bądź też osiągnął z zespołem już wszystko i po prostu się wypalił. Wówczas taka zmiana może przynieść wiele dobrego, czego przykładem będą bohaterowie tego tekstu.
Aleksandar Vuković – człowiek, który ocalił Piasta
Runda jesienna była w wykonaniu Piasta po prostu fatalna. Zespół szorował po dnie tabeli, bez większych nadziei na poprawę. Piłkarze, po których oczekiwano ciągnięcia zespołu, ciągle zawodzili, a trener Fornalik nie potrafił znaleźć rozwiązania problemów zespołu. W pewnym momencie stało się to, o czym przed sezonem nikt by nawet nie pomyślał – zarząd zdecydował się zwolnić Fornalika, z którym przeżył najlepszy okres w swojej historii. Jego miejsce zajął były trener Legii Warszawa – pochodzący z Serbii Aleksandar Vuković. Nikt chyba wówczas nie przypuszczał, jak dobre wyniki będzie w stanie wyciągnąć z Piasta popularny „Vuko”.
Piast pod jego batutą zanotował bilans 12-5-3, co stanowi imponujący wynik dla każdej drużyny w sezonie, a na początku jego kadencji Piast znajdował się przecież w strefie spadkowej. Średnio notował on więc ponad dwa punkty na mecz. Jest to drugi najlepszy wynik w lidze po Marku Papusznie, jeśli weźmiemy pod uwagę jedynie szkoleniowców którzy przepracowali ponad 10 kolejek. Vuković to nie tylko skuteczność, Piast naprawdę rozwinął się od jego przyjścia. Dużo częściej szansę dostają młodzi piłkarze, jak choćby Amayew czy Pyrka, na których klub w przyszłości będzie w stanie zarobić. W następnym sezonie po ekipie z Gliwic na pewno oczekiwać można gry o najwyższe cele.












