Miniony weekend we Włoszech był bardzo ciekawy, w spotkaniach padło sporo bramek, niektóre z nich były naprawdę wyjątkowe. Na czele pozostał Juventus, a za jego plecami Napoli i Inter. Poniżej przedstawiamy najlepszych piłkarzy 15. serii gier w Serie A.
Jean-Francois Gillet (FC Torino) – mimo iż jego zespół przegrał w Derby della Mole aż 0:3, jego postawa była naprawdę bardzo dobra. Przez godzinę nie dał się pokonać nacierającej „Starej Damie”, popisując się kilkunastoma interwencjami najwyższej klasy.

Marco Motta (Bologna FC) – chyba najlepszy występ tego obrońcy w tym sezonie. Bardzo dobre zabezpieczanie bramki w meczu z Atalantą, a do tego umiejętne wyjścia do przodu w akcjach ofensywnych. Niczym nie przypominał zawodnika, jakim był w poprzednich sezonach.
Ezequiel Munoz (US Palermo) – argentyński obrońca był niczym skała w starciu z Interem, dzięki niemu Diego Milito niewiele pograł w tym spotkaniu. Był zawsze dobrze ustawiony i bezbłędnie czytał grę, co wypromowało go do drużyny weekendu.
Danilo (Udinese Calcio) – zagrał jak profesor. Ten 28-letni obrońca bardzo dobrze wiedział, jak w danym momencie zagra przeciwnik. Twardy i nieustępliwy, nie do przejścia. Chwilami dobrze wspomagał swój zespół w ofensywie.

Giovanni Pasquale (Udinese Calcio) – na lewej flance w zespole „Bianconerich” nie ma sobie równych. W meczu z Cagliari pokazał swój pełen kunszt, kilkakrotnie bezlitośnie ogrywając zawodników drużyny przeciwnej.
Claudio Marchisio (Juventus Turyn) – zdecydowanie zawodnik meczu z Torino. Szybki, nieustępliwy i będący zawsze tam, gdzie potrzebowała go drużyna. Rozkręcał się z minuty na minutę, strzelił dwie bardzo ładne bramki.
Gokhan Inler (SSC Napoli) – jego zespół rozbił Pescarę 5:1, a największa w tym zasługa właśnie Inlera. Dwa atomowe uderzenia dały dwa gole, a była szansa na jeszcze jedną bramkę. Motor napędowy wicelidera z Neapolu, bez niego „Azzurri” tracą bardzo dużo.












