Redakcja

Rankingi iGola: najlepsi prawi obrońcy świata 2017 roku


Kogo wyróżniliśmy na tej wymagającej pozycji?

27 grudnia 2017 Rankingi iGola: najlepsi prawi obrońcy świata 2017 roku

Od dobrego bocznego obrońcy wymaga się więcej atutów niż od któregokolwiek innego piłkarza. Idealny zawodnik w tej strefie boiska powinien bronić jak stoper, biegać, dryblować i dośrodkowywać jak skrzydłowy i wyprowadzać piłki jak środkowy pomocnik. No i oczywiście mieć do tego żelazne płuca. Najlepsi prawi obrońcy świata 2017 roku to ludzie, którzy mają w zasadzie wszystkie z wymienionych cech. 


Udostępnij na Udostępnij na

Przypomnijmy, w jaki sposób powstał ranking. Każdy z naszych redaktorów miał prawo ustalić swoją własną kolejność z grona kandydatów, którym dopisywano kolejne wartości podobnie, jak punktuje się w wyścigach Formuły 1 (25 pkt za pierwsze, 18 pkt za drugie, 15 pkt za trzecie miejsce i tak dalej, aż do 5. lokaty). Oto efekt. Warto wspomnieć, że najbliżej załapania się do czołowej piątki byli: Elseid Hysaj, Kieran Trippier i Łukasz Piszczek.

5. Victor Moses (27 lat, Nigeria, Chelsea FC)

Jedna z największych sensacji i rewelacji ostatnich kilkunastu miesięcy w światowej piłce. Do dziś trudno pojąć, w jaki sposób Antonio Conte zrobił z mimo wszystko raczej przeciętnego skrzydłowego jednego z najlepszych wahadłowych na świecie. Choć jako klasyczny boczny obrońca Victor Moses pewnie aż tak by się nie sprawdził, rola biegającego od linii do linii i równo zaangażowanego w defensywę i ofensywę zawodnika doskonale mu pasuje. Włoski geniusz zmaksymalizował atuty reprezentanta Nigerii. Teraz ten niebywale szybki i waleczny gracz pokazuje, że wydane na niego niegdyś 12 milionów euro przez Chelsea to była promocja.

https://www.youtube.com/watch?v=NK8YnzWXDhk&t

4. Dani Alves (34 lata, Brazylia, Paris Saint-Germain)

Odkąd Brazylijczyk, jeden z najbardziej utytułowanych piłkarzy w historii, zmienił katalońskie otoczenie, zaczął przeżywać kolejną młodość. Dynamika i ofensywne zacięcie nie zniknęły nigdy, we Włoszech odzyskał pewność w grze i stabilność.  Nie zmienił tego transfer z Juventusu do PSG latem 2017 roku – Dani Alves utrzymuje fantastyczną dyspozycję, ciągle będąc jednym z najlepszych prawych obrońców świata. Doświadczony Brazylijczyk już nigdy nie naprawi swoich mankamentów defensywnych, ale też nikt specjalnie tego od niego nie wymaga – tak długo, jak tylko będzie dawał z siebie tyle w ataku. Alves to jeden z tych piłkarzy, którzy powinni grać do siedemdziesiątki.

3. Kyle Walker (27 lat, Anglia, Manchester City)

Drugi najdroższy obrońca w historii piłki nożnej, kosztował „Obywateli” 51 milionów funtów. O ile nie przywiązujemy się szczególnie do kwot, o tyle pieniądze wydane na Walkera już powoli zaczynają się spłacać. Przebudowany zespół z Manchesteru gromi kolejnych to rywali i pewnie zbliża po czempionat na Wyspach. Duża w tym zasługa byłego defensora Tottenhamu, który prezentuje niezmiennie wysoką formę. Jamajskie pochodzenie daje Walkerowi wielką szybkość i czasem trochę fantazji w grze. Mimo to jest to zawodnik bardzo zdyscyplinowany taktycznie, co czyni go absolutną czołówką na swojej pozycji na świecie. Nic nie zapowiada, żeby ten stan miał ulec zmianie.

https://www.youtube.com/watch?v=eZve8pWXNEw

2. Dani Carvajal (25 lat, Hiszpania, Real Madryt)

Ubiegłoroczny zwycięzca rankingu utrzymywał swoją fantastyczną dyspozycję jeszcze do połowy mijającego roku. Później zaczęły się dziwne problemy zdrowotne (infekcja wirusowa, po której Hiszpan miał kłopoty z sercem), a w międzyczasie kilka poważnych błędów w meczach ligowych. Odkąd wrócił, Carvajal prezentuje bardzo wysoki poziom, co daje nadzieję na powrót na najwyższy poziom. 25-latek znalazł się w jedenastce sezonu Champions League za zeszły sezon, a także w jedenastce sezonu La Liga według UEFA. Jeśli przejściowe problemy będą za nim, w ciemno możemy obstawiać, że znów będzie najlepszy.

https://www.youtube.com/watch?v=cimpHmtkxNE

1. Joshua Kimmich (22 lata, Niemcy, FC Bayern)

Zdaniem naszej redakcji najlepszym prawym obrońcą świata w ostatnich miesiącach był Joshua Kimmich z monachijskiego Bayernu. Klubowy kolega Roberta Lewandowskiego robi wiele, by podążyć śladami jednego z najwybitniejszych graczy na swojej pozycji w historii piłki. Mowa oczywiście o swoim poprzedniku Philippie Lahmie. Pochodzący z Rottweil Kimmich kontynuuje rozwój swoich fantastycznych już umiejętności. Wcześniej występował na pozycji defensywnego pomocnika, co sprawia, że nie ma najmniejszych problemów z destrukcją. Gdy dodamy do tego dynamikę i ciągłe chęci do gry ofensywnej, otrzymamy zawodnika kompletnego. Razem z kadrą narodową latem Kimmich wywalczył Puchar Konfederacji, będąc jej podstawowym zawodnikiem. Rok wcześniej rewelacyjnie zaprezentował się na mistrzostwach Europy. Mundial w Rosji będzie kluczowy dla jego kariery i da odpowiedź, czy na prawej flance defensywy naszych zachodnich sąsiadów biega chwilowa rewelacja, czy też kandydat na kolejną legendę.

https://www.youtube.com/watch?v=60ETnVeptRM


Ranking najlepszych bramkarzy świata znajduje się tutaj.

Dodaj komentarz

Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.

Najnowsze