Najciekawsi młodzieżowcy w sezonie 2023/2024


Którzy młodzi zaznaczą się na ligowej mapie?

21 lipca 2023 Najciekawsi młodzieżowcy w sezonie 2023/2024
Mateusz Kostrzewa

Młodzieżowcy w zespołach PKO Ekstraklasy są obecni w sporej liczbie, do tego co roku do swoich klubów dołączają talenty z akademii. Jacy zawodnicy zaliczani do grona młodzieżowców mogą dostać więcej szans w zbliżającym się wielkimi krokami sezonie? Oto zestawienie najciekawszych młodzieżowców w sezonie 2023/2024 PKO Ekstraklasy.


Udostępnij na Udostępnij na

Tworząc tę listę, przede wszystkim chcieliśmy unikać zawodników, którzy już w swoich zespołach mają wiele do powiedzenia, jak chociażby Kacper Tobiasz czy Ariel Mosór. Braliśmy pod uwagę szczególnie piłkarzy, którzy w seniorach w ekstraklasie do tej pory pokazali się mało, w ogóle lub już grali, ale może czekać ich eksplozja talentu.

10. Maksymilian Pingot

Nasze zestawienie otwiera stoper Lecha Poznań, który poprzednie półrocze spędził na wypożyczeniu w Odrze Opole. Wiemy, że jego gra w poprzednim sezonie w Lechu nie wyglądała najlepiej, ale w 1. lidze nie opuścił ani minuty, od kiedy zagrał po raz pierwszy. Jeśli natomiast chodzi o przygotowania 20-latka do sezonu z Lechem Poznań, nie wyglądało to dobrze, chociaż ogólnie możemy tak powiedzieć o wynikach drużyny w sparingach, na które jednak nie powinniśmy zwracać uwagi. Pingot będzie dostawał szanse w nadchodzącym sezonie, to czwarty stoper w hierarchii – za Dagerstalem, Blaziciem i Miliciem. Gdyby nie zawieszenie Salamona, Pingota moglibyśmy w tym sezonie przy Bułgarskiej nie widzieć.

9. Krzysztof Kolanko

Dużo mówiło się o zawodniku Górnika, gdy ten debiutował w zespole z Zabrza. 16-letni gracz ma naprawdę duży potencjał, co także nie umknęło uwadze Marcina Włodarskiego, który uczynił z Kolanki jednego z najważniejszych zawodników zachwycającej grą reprezentacji U-17. Kolanko wszedł z ławki w czterech meczach sezonu 2022/2023, więcej czasu spędził w rezerwach Górnika. Z pewnością następny sezon nie będzie przełomowy, bo być nie musi, w końcu Kolanko ma jeszcze kilka lat na stanie się gwiazdą drużyny. Liczymy jednak, że talent z Zabrza będzie dostawał szanse do gry w dłuższym wymiarze czasowym.

8. Mateusz Kowalczyk

Piłkarz beniaminka od momentu awansu ŁKS-u do ekstraklasy był łączony z kilkoma klubami, w tym z Legią. Mniejsza, czy te doniesienia były prawdziwe, jeśli kogoś przymierza się do takiego klubu, coś musi w tym kimś być. No i 19-latek udokumentował to już na boiskach 1. ligi, na których w rozgrywkach 2022/2023 w 26 spotkaniach sześć razy trafił do siatki i cztery razy asystował kolegom. Może mieć trudniej ze względu na przyjście Daniego Ramireza, ale ŁKS nie może zrezygnować ze stawiania na tak dobrze dysponowanego młodzieżowca, chyba że sprzeda go już tego lata.

7. Jakub Jędrasik

Przez cały poprzedni sezon Jakub Jędrasik solidnie pracował w rezerwach, aby dostać szansę w pierwszej ekipie „Wojskowych”. W trakcie rundy wiosennej Kosta Runjaic brał go w niektórych meczach na ławkę rezerwowych, ale okazję do debiutu otrzymał dopiero w ostatniej kolejce i to na zaledwie dwie minuty. Niemniej jest w nim spory potencjał, a sytuacja na wahadłach Legii, w której jest to, można powiedzieć, najsłabiej obsadzona pozycja, sprawia, że Jędrasik swoje szanse otrzyma. Oczywiście jest to zawodnik z inklinacjami do gry w ofensywie, ale może grać również na wahadle, gdzie dostał swoje minuty w trakcie okresu przygotowawczego.

Mateusz Kostrzewa

6. Marcel Wędrychowski

Marcel Wędrychowski ma już na swoim koncie ponad 40 występów w ekstraklasie. Nie jest on jednak posiadaczem imponującego dorobku w liczbach. Jednak z obozu „Portowców” można usłyszeć, że to może być jego sezon. Skrzydłowy Pogoni ma 21 lat i w tym wieku wypadałoby już stanowić o sile zespołu. Ponadto nie ma on takiej konkurencji, która sprawiłaby, że mielibyśmy pewność, iż nie opuści ławki rezerwowych. Jedno skrzydło ma dla siebie zarezerwowane Kamil Grosicki, a drugie? Trwa na nie przetarg, a faworytem do zwycięstwa wydaje się Wędrychowski.

5. Kacper Trelowski

Choć Kacper Trelowski na boiskach ekstraklasy zadebiutował blisko dwa lata temu, nie dostawał w Rakowie wielu szans na grę. Dość powiedzieć, że od tamtego czasu w ekstraklasie uzbierał 13 występów. Nie dziwi więc fakt, że utalentowany bramkarz został przez „Medaliki” oddelegowany na wypożyczenie. Po 19-latka sięgnął Śląsk Wrocław, który rozstał się z Michałem Szromnikiem. Wprawdzie Rafał Leszczyński w poprzednim sezonie dał się poznać kilka razy z dobrej strony, w głównej mierze nie były to jednak występy na poziomie.

Na tej podstawie możemy stwierdzić, że Trelowski w Śląsku będzie jedynką. A jeśli nadarzyła się taka okazja, to kiedy wystrzelić, jeśli nie teraz? Załóżmy również sytuację, że za rok ktoś wyłoży solidne pieniądze za Kovacevicia i Raków będzie szukał następcy. To wypożyczenie to idealna okazja dla Trelowskiego.

4. Filip Rejczyk

Choć mówimy o piłkarzu, który w Legii jeszcze nie zadebiutował, to ma on naprawdę szansę pokazać się z dobrej strony w tym sezonie. Zresztą od dobrze poinformowanych w tematach warszawskich dziennikarzy dochodzą słuchy, że Rejczyk swoje minuty w tym sezonie dostanie. Kolejną cenną informacją w jego temacie jest fakt, że inny młodzieżowiec grający na jego pozycji – Igor Strzałek – grał na Euro U-19, co sprawiło, że nie przeszedł z drużyną przygotowań od deski do deski. Oczywiście Legia z minutami młodzieżowców problemów mieć nie będzie – sam Kacper Tobiasz wystarczy do wypełnienia limitu, to jednak stawianie na utalentowanych młodych jest pożądane. A na początku swoiste pole position ma Rejczyk. Warto dodać, że znalazł się on w kadrze na Superpuchar, a Strzałek nie.

3. Igor Strzałek

Choć przed chwilą pisaliśmy, że Strzałek nie zaczyna sezonu z wymarzonej pozycji, to wydaje się, że w nowej kampanii postawi krok do przodu. W sezonie 2022/2023 do pierwszej drużyny na stałe dołączył zimą, wcześniej miał kilka meczów na ławce. I udało mu się uzbierać 13 meczów, które przełożyły się na 300 minut. Jeżeli Legia nie chciałaby na niego mocniej postawić w nowym sezonie, wysłałaby go na wypożyczenie do słabszego klubu. Skoro jednak Strzałek w Warszawie został, musi dostawać szanse.

2. Michał Rakoczy

Michał Rakoczy z pewnością część swojego talentu na boiskach ekstraklasy pokazał. Była to jednak właśnie tylko część. 21-latek z Jasła stoi przed kluczowym sezonem w kontekście swojej kariery. Jest po sezonie, w którym notował lepsze i gorsze momenty, ale jest też w wieku, który pozwala mu na naprawdę spore zainteresowanie zachodnich klubów, jeśli będzie w dobrej formie. A skoro zawodnik „Pasów” potrafił w minionym sezonie zdobyć siedem bramek, to czemu teraz nie mógłby zrobić double-double? Albo chociaż zbliżyć się do tego pułapu? To już nie jest czas na grę w kratkę, a stanie się jedną z twarzy ligi, na co Rakoczego stać.

Krzysztof Porębski / PressFocus

1. Aleksander Bobek

Drugi na naszej liście zawodnik ŁKS-u. Aleksander Bobek sezonu nie zaczynał nawet na ławce rezerwowych, a już w 11. kolejce wskoczył do bramki łodzian. Chwilę później skorzystał na kontuzji kolegi z drużyny i otrzymał kolejną szansę. Bronił tak dobrze, że miejsca między słupkami już nie oddał, a jak ŁKS z nim w bramce wskoczył na fotel lidera jesienią, to potem nie oddał go już ani na moment. Warto przy tym dodać, jeśli ktoś nie wie, że rozmawiamy tylko o 19-latku, który stał się architektem awansu, grając na tak odpowiedzialnej pozycji. Bobek również w ekstraklasie miejsca w bramce nie oddaje i zobaczymy, jak spisze się w wyższej lidze. Już jakiś czas temu łączyło się go chociażby z Juventusem.

Komentarze
Krych (gość) - 2 miesiące temu

najlepszy pomysl aby wyciagnac polską pilkę. mlodziezowcy musza grać!

Odpowiedz
Dodaj komentarz

Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.

Najnowsze