Polska Ekstraklasa jest już za półmetkiem. Jak się można było spodziewać, na czele tabeli znalazła się Wisła Kraków, choć mistrzowskie aspiracje zgłasza Legia Warszawa. W ścisłej czołówce znalazło się również miejsce dla Ruchu Chorzów oraz GKS-u Bełchatów. O postawie „Białej Gwiazdy”, fenomenie drużyny Waldemara Fornalika i wyjeździe za granicę Roberta Lewandowskiego dyskutują: Tomasz Bejnarowicz, Paweł Junory, Dawid Kowalski, Paweł Sikora oraz Dominik Wronka.
T.B.: Runda jesienna w polskiej Ekstraklasie dobiegła końca. Zgodnie z przedsezonowymi prognozami na czele tabeli znalazła się krakowska Wisła, choć styl gry drużyny Macieja Skorży w wielu spotkaniach nie zachwycał…

D.W.: Nie spodziewałem się innej pozycji niż numer jeden dla Wisły Kraków, grają dobrze, a czasami nawet bardzo dobrze. Drużynę umiejętnie przygotował Maciej Skorża. Widać ich przewagę nad resztą stawki, ale… tylko w meczach z potencjalnie słabszymi rywalami, bowiem wiślacy dotychczas przegrali wszystkie prestiżowe konfrontacje, z Lechem, Legią oraz chyba najbardziej bolesna strata punktów w meczu derbowym.
P.S.: Wisła na pewno nie rozegrała mistrzowskiej rundy. Szkoda, że podopieczni Skorży nie wygrali ani jednego z prestiżowych meczów. Przegrali z Lechem, Legią i Cracovią, a to chyba najbardziej boli fanów „Białej Gwiazdy”. W Krakowie, mimo tego, że Wisła jest pierwsza, chyba wszyscy czują niedosyt. Pozycja lidera nie dziwi nikogo, bo to niemalże obowiązek krakowian w każdym sezonie. Styl, w jakim to osiągnęli, budzi zastrzeżenia. Ale nie bądźmy zbyt krytyczni wobec wiślaków, bo dobre mecze też im się zdarzały choćby 3:0 z Bełchatowem czy ostatnie 3:1 z Ruchem.
P.J.: „Biała Gwiazda” w tej rundzie nie zaskoczyła niczym wielkim. Wszyscy przed rozpoczęciem sezonu oczekiwali startu „z wysokiego C”, jednak motywacji wiślakom starczyło tylko na rywali z niższej półki. Kibice Wisły na pewno nie są zadowoleni, ponieważ każdy prestiżowy mecz pupile przegrali. Lech, Legia, a przede wszystkim Cracovia, to drużyny, z którymi Wisła po prostu musi wygrywać. Liczy się ogromny prestiż, jednak tym razem „Biała Gwiazda” zawiodła.
D.K.: Wisła kompletnie mnie zawiodła. Tylko jak to możliwe skoro jest liderem? Tak się nie raz zdarza, że zespół prowadzi, bo… reszta ligi jest po prostu słaba. Legia niczym nie zachwycała, traciła punkty w najprostszych wydaje się meczach. O Lechu wspominać chyba nie trzeba, bowiem wygrana 1:0 z Wisłą odwróciła się przeciwko nim po remisie z Piastem. Obecnie nie ma według mnie stabilnej drużyny w Ekstraklasie, a średnia Wisła po prostu wykorzystuje słabość pozostałych ligowców.











