Napastnik reprezentacji Rumunii, Adrian Mutu, przyznał, że we Florencji czuje się jak w domu i nie ma zamiaru odchodzić z klubu aż do końca swojej piłkarskiej kariery.
Gwiazda Fiorentiny ciągle boryka się z kontuzją łokcia, lecz wszystko wskazuje na to, że uraz został już w zupełności wyleczony. Mutu miał kilka szans do wpisania się na listę strzelców w meczu przeciwko Lazio, lecz ostatecznie to Alberto Gilardino uratował zespół gospodarzy i w 89. minucie zapewnił Fiorentinie trzy punkty.
– Bardzo podoba mi się we Florencji – rozpoczyna napastnik reprezentacji Rumunii. – Pierwszy raz czuję się tu jak w domu. Mieszkam tu już ponad trzy lata, a jeszcze nigdy poza domem nie udało mi się spędzić tak długiego okresu. Czuję się częścią miasta i na chwilę obecną nie wyobrażam sobie żyć gdzieś indziej.
– Chcę odnosić sukcesy zarówno z Fiorentiną, jak i reprezentacją Rumunii – kontynuuje Mutu. – Mam nadzieję, że będę grał we Fiorentinie do końca swojej piłkarskiej kariery. Gdybym chciał odejść do Romy i gdyby klub chciał mnie sprzedać, wierzę, że transfer doszedłby do skutku. Najważniejszą rolę we wszystkich transferach odgrywa opinia piłkarza. Ja chcę grać dla Fiorentiny i nie mam zamiaru opuszczać zespołu.










