Dwukrotnie oglądany przez Moyesa pomocnik znalazł się na jego liście życzeń. Szkot chce za 30 milionów funtów kupić młodego Hiszpana w pierwszym dniu okienka transferowego.
David Moyes chce wydać 30 milionów funtów na sensacyjnego „Koke” w pierwszym dniu nadchodzącego okienka transferowego. Trener Manchesteru United dwa razy osobiście oglądał grę 21-letniego pomocnika. Po ostatniej wizycie „Koke” stał się celem numer jeden na liście Szkota. Menedżer „Czerwonych Diabłów” naciska na pozyskanie młodego piłkarza, który w ostatnim czasie stał się gwiazdą hiszpańskiej ligi. Problemy z linią pomocy Manchesteru są aż nadto widoczne. Brak Fellainiego i Scholesa mocno uszczuplił możliwości zespołu w środkowej strefie. Doniesienia o obserwowaniu Diego Costy były jedynie medialną przykrywką dla zainteresowania pomocnikiem Atletico.
„Koke” mimo młodego wieku niesamowicie prezentuje się w obecnym sezonie, co docenił Vicente del Bosque, powołując gracza z Madrytu do reprezentacji. Można to również odczytać jako wyróżnienie za zdobycie z hiszpańską reprezentacją U-21 mistrzostwa Europy minionego lata.
Graczem interesują się także Bayern Monachium oraz ligowi przeciwnicy, Arsenal i Liverpool. Menedżer drużyny z Manchesteru chce jednak uprzedzić pozostałych zainteresowanych, podpisując kontrakt z „Koke” najszybciej, jak się da, nie czekając do letniego okna transferowego. Cena za pomocnika Atletico Madryt rośnie w zaskakującym tempie, w ciągu roku prawie się podwoiła, zwiększając się z 17 do 35 milionów euro.










