Widzew Łódź przegrał 1:2 w meczu sparingowym z GKS-em Bogdanka. Z gry swoich podopiecznych nie był zadowolony Radosław Mroczkowski, który podkreśla, że zespołowi brakuje koncentracji w kluczowych momentach.

W meczu z GKS-em Bogdanka Widzew prowadził od 67. minuty po golu Piotra Grzelczaka. Mimo utraty gola goście potrafili najpierw doprowadzić do wyrównania, a później zdobyć bramkę dającą im zwycięstwo. Rozżalenia nie krył trener Radosław Mroczkowski. Jego zdaniem drużynie zabrakło koncentracji.
Po tym meczu można mieć różne odczucia.
– W pierwszej połowie nasza gra wyglądała lepiej niż po przerwie. Na samym początku spotkania stworzyliśmy sobie cztery okazje podbramkowe. Dwie z nich były 100%. Niestety, nie wykorzystali ich Davydas Sernas i Krzysiek Ostrowski. Gol zdobyty na początku meczu mógł wpłynąć na poprawienie jakości naszej gry. Niestety, tak się nie stało. Znów popełniliśmy błąd, który nie może nam się przytrafiać. Zawodnik Górnika znalazł się na pozycji sam na sam i bez problemu zdobył bramkę. Później nasza gra wyglądała nieco nerwowo. Ostatecznie przegraliśmy. Musimy poprawić koncentrację. Błędy będą rozliczane – powiedział Mroczkowski.











