Nowy trener Manchesteru United, David Moyes, powiedział, że bardzo chciałby zostać zapamiętany w Evertonie jako ten, który zostawił klub na najwyższym sportowym poziomie. Moyes doprowadził Everton na bardzo wysokie miejsce w tabeli Premier League.
Everton pod wodzą Moyesa zajmuje szóstą lokatę w tabeli i będzie mógł walczyć o grę w Lidze Mistrzów. Choć zespół nie wygrał żadnego trofeum od 20 lat, to i tak w klubie nastroje są bardzo optymistyczne. Przed ostatnim meczem w Premier League Szkot stwierdził, że chciałby, żeby jego dobra praca na Goodison Park została zapamiętana.
Menedżer „The Toffees” powiedział, że w pracy trenera klubu piłkarskiego nigdy nie ma się pewności, kiedy zostanie się zwolnionym lub z krytykowanym, jednak ma nadzieję, że wszyscy związani z Evertonem widzą, że klub jest w zdecydowanie lepszej dyspozycji niż kiedykolwiek wcześniej. Wszyscy, których Moyes wprowadził do Evertonu, mogą czuć się twórcami sukcesu.
Szkot, zapytany o ostatnie dwa spotkania w lidze ze swoim obecnym zespołem, odpowiedział, że jego celem jest zwycięstwo w obu meczach.
Wszyscy w Evertonie wypowiadają się w samych superlatywach na temat Davida Moyesa. Phill Nevile, dla którego jest to już przedostatni występ na Goodison Park, powiedział, że nigdy nie widział drugiego takiego trenera jak Moyes, który w każdym spotkaniu daje z siebie ponad 100%.
Szkot tworzył historię Evertonu przez jedenaście lat, a teraz kolejnym klubem na jego życiowej drodze jest Manchester United, któremu po prostu się nie odmawia. Miejmy więc nadzieję, że „Czerwone Diabły” po odejściu sir Aleksa Fergusona nadal będą prezentować futbol marzeń.